| |
Chyba nie ma wątpliwości
co do tego, jaka muzyka może kryć się za nazwą "Wunderwaffe".
Opisywany właśnie krążek jest reedycją wyprzedanego już materiału
wydanego na 3-calowym CDR w 2004 roku - tu w wersji z dwoma dodatkowymi
utworami obu projektów.
Wydawnictwo poświęcone
jest pamięci wszystkich cywilnych ofiar "cudownych broni", do których
zaliczały się latające bomby V-1 i rakiety V-2 to tak gwoli
uzupełnienia. Przechodząc do muzyki oba projekty zaprezentowały nam po
trzy kompozycje utrzymane na wysokim poziomie militarno - industrialnego
grania. Płytę otwiera niezwykle ceniony COLD FUSION ze znakomitymi
kompozycjami, które niczym nie odbiegają od tego, co nam serwuje Marcin
na pełnych albumach. Muzyka jest potężna, w której aż roi się od werbli
i grzmiących kotłów. Ważnym elementem jest monumentalny, klawiszowy rytm
nadający całości bardziej patetycznego i zarazem jakby melancholijnego
klimatu - szczególnie w drugim kawałku. Dźwięki przesycone są
podniosłym, pełnym powagi nastrojem co sprawia, że słucha się tych
trzech kompozycji wprost rewelacyjnie.
Za drugą część splitu odpowiedzialny jest RUKKANOR - projekt, który
swoim najnowszym albumem udowodnił, że w obecnej chwili obok
wspomnianego wyżej COLD FUSION oraz KRĘPULCA jest absolutnie w ścisłej
czołówce militarnego grania w naszym kraju. Na "Wunderwaffe" otrzymujemy
trzy jakże elektryzujące utwory, które krótko mówiąc są miodem na moje
serce. Znakomite monumentalne rytmy, wybijające rytm kotły oraz gdzie
niegdzie zastosowane sample powodują, że tak jak w przypadku poprzednika
słucha się tego wyśmienicie. Takie właśnie militarne lubię najbardziej -
potężne, z pazurem, nie pozostawiające wątpliwości z jaką muzyką mamy do
czynienia. Kurcze, wszystko tu dudni wręcz podręcznikowo. Cóż więcej
mogę napisać o tym splicie? Pewnie tylko tyle, że jest on absolutnym
obowiązkiem dla wszystkich fanów pancernych klimatów. Naprawdę świetna
rzecz godna polecenia! Szkoda, że to tylko nieco ponad 30 minut... |
|