| |
Niewiele ponad rok dane było nam czekać na "Rego Rejtem", drugi, po "Of
Dreams Forgotten and Fables Untold" album węgierskiego duetu THE MOON
AND THE NIGHTSPIRIT. Ten, wydawałoby się krótki czas okazał się
wystarczający, by przygotować wyśmienity album.
Jest w tej płycie jakaś lekkość, coś, co kojarzy się z wiosenną łąką,
zapachem lasu unoszącym się w ciepłym powietrzu, radość rozkwitającej
przyrody. Jest i szum letniego deszczu w "Örökké", jest i porywająca
melodia czardaszowego friss, zaś w "Föld Szíve Dobban" pobrzmiewa echo
średniowiecznego "Saltarello". Z bogactwa instrumentarium na pierwszy
plan wybijają się skrzypce, wraz z instrumentami perkusyjnymi i głosem
wokalistki Agnes Toth stając się podstawą dynamicznych kompozycji.
Pojawiają się skojarzenia z Dead Can Dance, nigdy jednak ta muzyka nie
traci swego indywidualnego charakteru. Zespół tym razem zdecydował się,
by w tekstach użyć swego rodzimego języka i moim zdaniem to słuszne
posunięcie; co prawda zabieg ten uczynił słowa niezrozumiałe dla
większości słuchaczy poza ojczyzną wykonawców, ale jak pięknie węgierski
współbrzmi z melodią utworów!
Jeśli czegoś mi w tej płycie brakuje, to różnorodności w drugiej jej
części; kompozycje są doskonałe, ale aż prosi się, by, jak w pierwszej
połowie krążka, przepleść je zauważalną zmianą rytmu, jakimś wyraźnym
wyróżnikiem, czymś zaskoczyć. Nie mniej jednak, całej płyty słucha się z
przyjemnością i - dodam - nieukrywanym podziwem dla wszechstronności
muzyków - multiinstrumentalistów.
Wszechstronności zresztą nie ograniczającej się jedynie do talentów
kompozycyjnych, czy umiejętności posługiwania się mnogością instrumentów
- towarzyszące płycie urokliwe, baśniowe ilustracje są dziełem Agnes
Toth. |
|