| |
W
zasadzie nie wiem jaki jest sens pisania recenzji materiału, który i tak
nie jest u nas w żaden sposób osiągalny i raczej nikt po niego nie
sięgnie... No ale do rzeczy. Przede
mną kolejny już materiał, w którym maczał palce Maurizio Bianchi - tym
razem mamy split z nieznanym mi dotąd projektem o tajemniczej nazwie TH
26. Przyznam szczerze, że nie posiadam bardziej szczegółowych informacji
na temat "Arkaeo Planum", nie potrafię zatem powiedzieć, czy jest to
oficjalne wydawnictwo, czy tylko materiał promocyjny. W każdym razie, w
skład opisywanej właśnie płytki wchodzi sześć kompozycji, które mimo
wszystko jakoś do końca mnie nie przekonały. Muzyka oparta jest przede
wszystkim o elektroniczne brzmienia, mamy tu bowiem sporą dawkę beatów,
sprzężeń i innego rodzaju komputerowego grania. Oprócz tego całość
uzupełniają dziwne, elektroniczne sample, przez co dla wielu krążek ten
może wydać się zbyt trudnym. Jak dla mnie cały materiał jest trochę
niespójny, wystarczy posłuchać utworu tytułowego - mamy tu bowiem nawet
całkiem niezły mroczny dark ambient, po czym cały wytworzony klimat
pryska i do uszu znów zaczynają trafiać różnego rodzaju beaty oraz
elektroniczne sample fortepianu przybrudzone lekką dawką hałasów. Aby
jednak nie być do końca krytycznym, trzeba szczerze oddać, iż parę
kawałków na "Arkaeo Planum" jest naprawdę ciekawych i nawet miło się ich
słucha, jednak jest ich trochę za mało na w pełni pozytywną recenzję.
Płyta przeciętna i nic ponad to. |
|