| |
To nie będzie długa
recenzja, bo i płytka rozmiarami nie grzeszy. STURMPERCHT znałem wcześniej jedynie ze składanek "Wir Rufen Deine Wolfe"
i "Mia Runa". Przyznam szczerze, że do zachwytów było mi bardzo daleko.
Ot poprawne, ale w żadnym razie porywające granie. Tymczasem nie tak
dawno otrzymałem dwuutworową epkę " Der Marsch der Wampelerreiter / Viel
volle Becher klangen" i... zwyczajnie oderwać się od niej nie mogę.
Pierwszy numer jest wręcz znakomity. Chwytliwa melodia, fajne wokale i
całość wręcz emanująca radością grania. Kojarzy mi się to trochę z
filmami Kusturicy do których STURMPERCHT mógłby spokojnie robić
soundtrack, choć geograficznie to nie do końca te same rejony. Muzyka ta
od razu wpada w ucho i naprawdę trudno się od niej uwolnić.
Utwór numer dwa wpada w bardziej średniowieczne klimaty, ale nadal jest
melodyjnie i wręcz przebojowo. Słuchając tej płytki nietrudno wyobrazić
sobie bawarską imprezę pełną mięsiwa, lejącego się strumieniami piwa i
rumianych dziewoj kręcących się tu i ówdzie i chętnych na to i owo. To
prosta muzyka, troche przaśna, ale za to szczera i emanująca pozytywną
energią. Słucha się tego znakomicie. Zdecydowanie muszę zapoznać się z
pozostałą twórczością STURMPERCHT. |
|