<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
     
     
   
     
projects

:

 SPIRITUAL FRONT

title :

 "Armageddon Gigolo"

format :

 CD 2006

label :

 Trisol

 contact :

 www.trisol.de

     
     
 

Panie i panowie - oto płyta roku!!! Tak, tak bardzo rzadko zdarza mi się popadać w taki zachwyt, ale w przypadku nowego dzieła SPIRITUAL FRONT słowa te absolutnie nie są na wyrost. Nie będę ukrywał, że bardzo lubię i cenie ten zespół - z każdym kolejnym krążkiem Włosi stawiają coraz wyżej poprzeczkę, by tym albumem wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności.
Simone Salvatori i spółka po raz kolejny pokazali wielki kunszt i talent w tworzeniu muzyki i w obecnej chwili są zdecydowanym numerem jeden jeśli chodzi o granie z klimatów neo pop 'n' folk. "Armageddon Gigolo" jest albumem po prostu perfekcyjnym i w pełni przemyślanym, ze znakomitym brzmieniem i aranżacjami. Warto zaznaczyć, iż krążek został nagrany w towarzystwie Orkiestry Ennio Morricone, a to już nie wymaga komentarzy.
Praktycznie każdy z 11. utworów na tej płycie jest znakomity i powala swoją energią i emocjami, jakie wydobywają się z poszczególnych dźwięków. W zasadzie każdy kawałek jest niczym przebojowy hit i trudno się oderwać od tego krążka na dłużej. Takie małe dzieła jak "I Walk the (Dead) Line", "Jesus Died in Las Vegas", czy "Ragged Bed" genialnie wpadają w ucho i długo pozostają w głowie. Wszystkie instrumenty są znakomicie słyszalne i genialnie pasują do równie znakomitego wokalu Simone. Możemy tu ponadto znaleźć zarówno rytmiczne i przebojowe hity, jak również nastrojowe ballady ("No Kisses on the Mouth"), przy których można wpaść w niezwykły nastrój. Przy niektórych kompozycjach można nawet tańczyć i to w towarzystwie jakiejś urodziwej niewiasty. Simone Salvatori przeszedł samego siebie i stworzył album genialny powalający na łopatki. Sam zespół określa swoją muzykę mianem "Nihilist Suicide Pop" i jest to stwierdzenie jak najbardziej na miejscu. Nie będę się więcej rozpisywał nad tym dziełem, gdyż o tak świetnych płytach nie powinno się pisać zbyt wiele, a tylko słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać. Rewelacyjny album bez dwóch zdań!!

 
     
     
     
  note :  10 / 10 (bo więcej dać nie mogę)  
  author :  Tomasz Lewicki  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007