| |
"Ten, który otwiera drzwi" - tak w
języku staroegipskim tłumaczy się tytuł nowej płyty SIMULACRUM.
Wszystkim tym, którzy do tej pory nie mieli okazji zapoznać się z tym
projektem, zaznaczę, iż "Upuaut" jest trzecim pełnym albumem SIMULACRUM
- projektu pochodzącego zza naszej południowej granicy, Słowacji. Na "Upuaut"
składa się 6 utworów, trzeba zaznaczyć dość długich, które w miarę
upływu czasu rozbudowują się. Rzeczą, która rzuca się w uszy od
pierwszej chwili jest niewątpliwie transowość wszystkich kawałków
zawartych na tym albumie. Poszczególne utwory są niezwykle rytmiczne i
przy okazji rytualne, tak więc bez kłopotów wpadają w ucho. Melodyjność
dopełniona jest poprzez wkomponowanie w "Upuaut" wszelkiej maści dronów,
szumów, pulsacji, sprzężeń i innych zawirowań. Mimo, że najnowszy album
SIMULACRUM jest jakby mniej dark ambientowy, to jednak bez problemów
przypadnie do gustu miłośnikom mrocznych i zarazem rytmicznym. Całość
uzupełniona przez elementy rytualne robi naprawdę spore wrażenie. Co tu
dużo mówić, bardzo dobry i wciągający krążek, który każdy miłośnik
takiej muzyki powinien mieć w swojej kolekcji. Zapewniam, że nikt nie
będzie żałował wydanych pieniędzy, a i oko jest na czym zawiesić, gdyż
oprawa graficzna również jest znakomita. Z całą pewnością jeden z
najlepszych krążków, jakie miałem okazje przesłuchać w ostatnim czasie.
Gorąco polecam. |
|