| |
"Obrzędy pożądania" to tytuł nowego krążka członka formacji Sol Invictus
- Matta Howdena.
Płyta bardzo liryczna, spójna i wciągająca od samego początku do końca.
Tym razem na albumie nie pojawili się żadni inni muzycy poza Mattem.
Jest to bardzo osobista płyta, przesiąknięta silnymi, autentycznymi
emocjami, co stanowi w głównej mierze o sile jej wyrazu. Dużo tutaj
zmysłowości i namiętności. Kompozycje w dużej mierze zostały zdominowane
przez fenomenalne dźwięki skrzypiec, które łączą się z wyraźnym,
momentami hipnotycznym bitem i niskim, głębokim głosem Matta. Całość
jest niezwykle melodyjna i rytmiczna, nie pozbawiona przy tym aury
tajemniczości i oryginalności. Teksty cechują się dużą przewrotnością,
momentami sporą dawką ironii, a nawet autoironii, jak w rewelacyjnym "Learn
some sense Bowden". W "Missolonghi sky" możemy odnaleźć z kolei
fragmenty tekstów Byrona.
Jak przyznał sam Matt, jego celem przy tworzeniu tej płyty było dążenie
do prostoty. Brak tutaj zbędnych ozdobników, czy jakiś wielkich
eksperymentów formalnych. Jest za to muzyka przepełniona pasją,
uczuciami, nostalgią, dynamizmem, ciepłem i świeżą, folkową energią.
Charakter "Desire Rites" bardzo trafnie oddaje pewna rzecz, którą
znalazłam dołączoną do promocyjnej wersji płyty. Maleńka, złożona na pół
karteczka z runicznymi znakami, a w niej zasuszony polny kwiat.
Prostota, szczerość, piękno, naturalność, magia - te wszystkie elementy
składają się na niezwykły "Rytuał Pożądania" |
|