| |
Niezbyt wiele mamy na scenie greckich projektów dark ambientowych.
SEEKER właśnie jest jednym z przedstawicieli Hellady tworzącym tego typu
mroczne dźwięki, czego efektem jest "Invocation of The Sleeper" - z tego
co się orientuje debiut artysty pod tą nazwą.
Opisywany właśnie materiał to jeden długi utwór trwający ponad 25 minut
i toczący się niczym wielki ciężki walec. Od razu mówię, że trudno mi było
w całości za pierwszym razem przebrnąć przez ten materiał. Nie to żeby
muzyka na "Invocation..." była jakimś wyjątkowo bezpłciowym
shitem, ale
z uwagi na to, że przy 5-tej minucie miałem już ochotę wyjąc ten krążek
z odtwarzacza. Muzyka SEEKER to w zasadzie jeden motyw przewijający się
przez cały czas trwania tej płyty - motyw oparty o uderzający gong
przeplatający się z dronowymi dark ambientowymi dźwiękami oraz
uzupełnionymi gdzie niegdzie o wszelakie pulsacje, czy też zgrzyty. I
tak w zasadzie przez cały czas mamy jedno i to samo. Dopiero gdzieś w
połowie płyty gong ustępuje (tylko na moment), ale tło nadal mamy takie
samo jak było. Uff, ciężkie to przyznacie sami i całe szczęście, że to
raptem tylko 25 minut, bo nie wiem, czy bym dotrwał do końca.
Cóż, nie za bardzo rozumiem, co miał przez to na myśli Xardas - osoba
odpowiedzialna za SEEKER, ale niestety z oryginalnością ma to niewiele
wspólnego. Chwilami oczywiście można mieć skojarzenie z naszym krajowym
HATI, ale ile można słuchać tak podobnej do siebie muzyki. Mnie
osobiście "Invocation of The Sleeper" uśpiło gdzieś koło 8-ej minuty i
jakoś do mnie nie trafiło, ale może komuś przypadnie do gustu twórczość
SEEKER. Póki co niestety rewelacji nie ma, a "Invocation..." jest jednym
z bardziej bladych wydawnictw Autumn Wind, jakie ukazały się w ostatnim
czasie. Warto jeszcze wspomnieć, iż płytka została wydana w gustownej,
rozkładanej tekturce formatu 7-io calowej epki. Ładnie wygląda na półce,
w odtwarzaczu już nieco gorzej... |
P |