| |
A cóż
to takiego? Włoska wersja NOCTURNE? Jeśli pamiętacie płytę "Kapitulation"
wspomnianych przed sekundą Francuzów, to już najogólniej możecie mieć
obraz tego, co serwuje SALA DELLE COLONNE. Jak sama nazwa wskazuje,
opisywany właśnie projekt pochodzi z Włoch i z tego co się orientuje
jest to jego pierwsze wydawnictwo.
Szczerze mówiąc mam dość mieszane uczucia po "lekturze" tej płyty. Jakoś
już przestało mnie bawić upychanie na maksa sampli z wszelakimi
wojennymi pieśniami, przemówieniami itd., których na "Cronache" jest od
cholery. Jak wszystko co w przesycie potrafi się znudzić i tu mamy tego
idealny przykład. 10 kompozycji, praktycznie w każdej wspomniane wyżej
sample, pół biedy, że także te mniej znane, ale jak dla mnie to trochę
taki zabieg przypominający "zapchaj-dziurę", ale pewnie artysta
odpowiadający za SALA DELLE COLONNE ma odmienne zdanie na ten temat. No
dobra, odczepiając się już od sampli parę zdań o samej muzie. Na
pierwszy rzut ucha nic specjalnego, od po prostu połączenie industrial /
noise / martial z całą masą trzasków, hałaśliwych zgrzytów a nawet
elementów power electronics z gdzie niegdzie pojawiającymi się kotłami
czy elektronicznymi wstawkami. No i dodatkowo przesterowany wokal
wrzeszczący tu i tam zapewne jakieś wojenne rozkazy z wyjątkiem może
trzech ostatnich utworów, będących o wiele bardziej stonowanymi i
spokojniejszymi. Tak więc powracam ponownie do tego, co mogliśmy znaleźć
na wspominanym na początku NOCTURNE. Każdy kawałek ponadto jest
bliźniaczo do siebie podobny i odróżnić go nie zerkając na licznik
odtwarzacza w żaden sposób się nie da. Prawdę mówiąc, jakoś to wszystko
wlatuje jednym uchem i wylatuje drugim, brak tu przede wszystkim
świeżości i oryginalności, a jako, że nie bawią mnie średnio udane kopie
SALA DELLE COLONNE nie wywarła na mnie zbyt pozytywnego wrażenia.
Oczywiście "Cronache" nie jest jakimś totalnym gniotem, którego słuchać
się nie da, ale do wysokiego poziomu jeszcze sporo brakuje. Radziłbym
przede wszystkim ograniczyć sample i skupić się na własnych pomysłach bo
w innym przypadku nie wróżę zbyt udanej przyszłości przed tym projektem.
Póki co polecam "Cronache" zagorzałym maniakom gatunku military
industrial / noise, wojennych sampli albo tym, którzy mają za dużo kasy
i nie wiedzą co z nią zrobić. Średnie to, bardzo średnie... |
P |