| |
Niezwykle mnie cieszy
sytuacja gdy osoba bierze sprawy we własne ręce i pomimo wielu
przeciwności postanawia dzięki swojemu uporowi i determinacji dopiąć w
końcu celu. Czemu o tym piszę? A no dlatego, iż właśnie z takim
przypadkiem mamy tu do czynienia. Heerwegen Tod to bardzo małe,
podziemne wydawnictwo Funerala - osoby odpowiedzialnej m.in. za projekt
GOAT THRON oraz właśnie opisywany SEALED IN BLOOD. Ja osobiście chylę
czoła i trzymam kciuki za dalszą działalność.
Dobra, tyle słodzenia, do rzeczy jednak. Pamiętam S.I.B. już wcześniej z
demówek, które podsyłał mi twórca (wówczas był to bodajże dwuosobowy
projekt) i wtedy byłem pełen nadziei co do muzyki Funerala. "Streams Of..."
to pierwsze oficjalne wydawnictwo w dyskografii SEALED IN BLOOD i jak na
debiut jest naprawdę całkiem przyzwoicie. Muzycznie mamy tu zimny i
lodowaty dark ambient w trochę skandynawskim stylu - mi osobiście
chwilami muzyka przynosi na myśl dokonania chociażby NORTHAUNT. Całość
jest bardzo klimatyczna, przepełniona delikatnymi rytmami, odgłosami
natury gdzie niegdzie oraz momentami z dodatkiem wokalu. Mankamentem
jest jednak jakość brzmienia, która momentami może mieć wiele do
życzenia, no ale niestety nie każdego stać na kosmiczny sprzęt za wielką
kasę. Poza tym chwilami odnoszę wrażenie jakbym przeniósł się w czasie o
parę lat wstecz - słuchając np. takiego "Roads Of The Unknown Dimensions"
jak żywo stają mi przed oczami lata 90te - mam tu na myśli dość sterylne
klawiszowe melodie, które pojawiały w wielu dark ambientowych (zwłaszcza
polskich) projektach. Co prawda żadnej rewelacji ów materiał za sobą nie
niesie, ale mimo wszystko w ostatnim czasie słyszałem całą masę gorszych
plumków, które na dobrą sprawę nie powinny się w ogóle ukazać. Ja
osobiście widziałbym ten projekt w barwach No Angels Prod., gdyż jęsli
znacie wydawnictwa Radunira to SEALED IN BLOOD idealnie wpisywał by się
w tą konwencję. Póki co "Streams..." mam nadzieję jest dopiero preludium
i wierzę głęboko, że jeszcze dane będzie usłyszeć o tym projekcie, bo
potencjał z pewnością w nim tkwi.
Fanom klimatycznego, mizantropijnego dark ambientu może się ten materiał
spodobać, ja mimo wszystko czekam na poprawę brzmienia i lepszą jakość.
Warto jeszcze dodać, iż całość została wydana bardzo estetycznie w
pudełku DVD w limitowanej edycji 100 egzemplarzy. |
|