<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 ROSE ROVINE E AMANTI

title :

 "Rituale Romanum"

format :

 CD 2006

label :

 Cold Spring Records

 contact :

 www.coldspring.co.uk

     
     
 

Tak, nazwa tego projektu w stu procentach odpowiada charakterowi samej muzyki. Pięknej niczym róże, mającej w sobie pewnego ancestralnego ducha jak starożytne ruiny oraz pełnej uczuć, romantycznej niczym para kochanków. Nie ulega wątpliwości, że pochodzący z Rzymu projekt ROSE ROVINE E AMANTI stworzył najlepsze dzieło, nazwijmy to ogólnie, dark/neofolkowe w roku 2006.
Od początku uwagę zwracają charakterystyczne wokale mózgu włoskiego projektu, czyli Damiano Mercuriego. Być może nie dysponuje on jakimiś wspaniałymi warunkami głosowymi, na pewno jeszcze wiele nauki przed nim, ale słuchając uczucia z jakim Damiano wyśpiewuje kolejne frazy naprawdę łatwo zapomnieć o jakichś technicznych niedociągnięciach, które zwyczajnie schodzą na bardzo daleki plan. Natomiast sama muzyka choć bardzo urozmaicona, przez cały czas trwania płyty przesiąknięta jest charakterystycznym śródziemnomorskim klimatem. Po trochę za długim intro otrzymujemy 'Perso nel Cuore di una Foresta nella Germania (Nature is the Profane of Grace)' - pierwszy znakomity numer na tym albumie. Rozpoczyna się cicho, spokojnie. Prym wiodą tu dźwięki mandoliny oraz przejmujący śpiew Damiano. Im bliżej końca, tym jednak dramatyczniej - świetnie budowany jest klimat w tym utworze. A każdy następny wcale nie ustępuje poprzedniemu. Może z wyjątkiem "Famiglia!" w którym to Mercuri rezgnuje z wokali na rzecz Holgera i Suzanne z BELBORN. Niestety odbija się to na jakości utworu - wyszło typowe, nudnawe, neofolkowe granie. Poza tą małą wpadką wciąż jest jednak doskonale. Weźmy taki 'Noi non Dimentichiamo (2 Novembre 2004)' dedykowany pamięci Theo van Gogha - holenderskiego reżysera zamordowanego przez arabskiego fanatyka w 2004 roku. Kompozycja ta nieodmiennie kojarzy mi się z muzyką Ennio Morricone - niekoniecznie tą znaną ze spaghetti-westernów, ale z takim np. "Once upon a time in America" jak najbardziej. A już na pewno bardziej niż choćby ostatni album SPIRITUAL FRONT. Poza tym wyróżniłbym jeszcze dwa ostatnie utwory: 'Adorazione dell'Europa (Where is Europa?)' i 'Aachen (Holy Roman Imperium)'. Ten pierwszy to cover utworu VON THRONSTAHL, nagrany zresztą przy udziale Josefa K. To niesamowity, spokojny, ale podszyty pewnym podskórnym niepokojem numer, w środku na kilkanaście sekund rozerwany gniewnym, brutalnym zrywem. Damiano śpiewa tu nieco inaczej niż w pozostałych utworach. Chwilami przypomina mi wręcz wyczyny wokalisty MY DYING BRIDE. Natomiast ostatni fragment "Rituale Romanum" to przepiękna dziesięciominutowa kompozycja poświęcona wizycie Damiano Mercuriego w Aachen. Mieszają się tu języki angielski, francuski, niemiecki a całość przepełniona jest tęsknotą za czymś dawno utraconym...
Jak cała płyta. Piękna płyta. Oby więcej takich w 2007 roku.

 
     
     
     
  note :  9 / 10   
  author :  Stark  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007