| |
Przyznaje się bez bicia, że mam słabość do rosyjskich projektów.
Już dawno temu zostałem oczarowany przez MOON FAR AWAY, NEUTRAL czy
MAJDANEK WALTZ, a teraz do tego grona śmiało mogę dodać także RITUAL
FRONT. Pozwolę sobie również w tym miejscu na stwierdzenie, iż w mojej
opinii w obecnej chwili to właśnie grupy ze Wschodu mają najwięcej
rozwijających się projektów zdecydowanie bardziej godnych uwagi od
chociażby tych zza naszej zachodniej granicy, ale być może jest to tylko
moje nie liczące się zdanie.
Do rzeczy jednak. "The Sun Of The Dead" to na trzeci
materiał RITUAL FRONT - zarówno EP-ka "Advataya" jak i pełnowymiarowy
album "Lightings Over Crimson Hill" bardzo mi się podobały, lecz oba
materiały niestety nie miały możliwości dotrzeć u nas do szerszej liczby
odbiorców. W tym przypadku mamy 6 ciekawych utworów utrzymanych w
konwencjo neo / dark folk z domieszką cold wave. Przyznam szczerze, że
podobnie jak w przypadku poprzednich wydawnictw projektu Michaela "The
Sun Of Dead" także trzyma wysoki poziom. Dwa pierwsze kawałki to wręcz
rewelacyjne, rytmiczne neo folkowe hymny z gitarą akustyczną, werblami,
klawiszami oraz wokalem Michaela na pierwszym tle. Ciekawostką jest
drugi utwór "Śmierć" z tekstem młodej poetki Grażyny Chrostowskiej
zamordowanej w 1942 roku, z wokalem lidera RITUAL FRONT w języku polskim
za co niewątpliwie należą się mu słowa uznania!! Dalej jest jednak nieco
inaczej, neo folkowe pieśni zastąpione są przez bardziej mroczną,
bardziej psychodeliczną muzykę z delikatną melodią w tle oraz samplami
niczym z pola bitwy ("U Hlybi Kryvavaj Hleby"). Momentami mamy
energetyczne akustyczne kompozycje - "Zeljko" z gitarą akustyczną jak i
elektryczną, co trzeba przyznać robi wrażenie. Kolejną ciekawostką jest
ostatni utwór "Water - Fire" z repertuaru kultowego zespołu CHIMERA z
St. Petersburga w bardzo dobrej interpretacji.
Zbierając jakoś to wszystko do kupy, nowa EP-ka RITUAL FRONT to naprawdę
kawał dobrego, porządnego neo-folkowego grania z licznymi ciekawymi
akcentami. Gorąco polecam wszystkim a na pewno nie będziecie żałować
wydanych pieniędzy. Bez dwóch zdań najlepsze wydawnictwo jak dotychczas
Bunkier Productions! Brawo Tomek! |
|