<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 PIMENTOLA / DEAD MAN'S HILL

title :

 split

format :

 CDR 2005

label :

 Lempo

 contact :

 www.pimentola.tk

     
     
 

Oto znakomity przykład na to, że jeśli trudno znaleźć wydawcę, to najlepszym rozwiązaniem jest wzięcie spraw w swoje własne ręce. Wydaniem tego splitu zajął się Lempo - twórca projektu PIMENTOLA i trzeba stwierdzić, że wyszło to znakomicie. Wydaje mi się, że nie ma większego sensu przedstawiać obu tych projektów, gdyż zarówno pochodzący z Finlandii PIMENTOLA, jak również jeden z najbardziej płodnych projektów na scenie - DEAD MAN'S HILL są zapewne bardzo dobrze znane wszystkim miłośnikom, mrocznych klimatów.  Nadmienić muszę jednak, że krążek został wydany w bardzo ładnym, lakierowanym digipacku, który robi naprawdę dobre wrażenie. Jeśli chodzi o samą muzykę zawartą na splicie, to mamy tu sześć kawałków, które utrzymane są na wysokim, równym poziomie. Obydwa projekty znakomicie się ze sobą skomponowały, przez co całość brzmi bardzo dobrze i trudno szukać na tym splicie słabych stron. Jeśli chodzi o dźwięki zaprezentowane przez PIMENTOLĘ, to muzyka jest bardzo mroczna, wypełniona duszną atmosferą i utrzymana nieco w neoklasycznym stylu. Słucha się tego bez najmniejszych oporów i całość świetnie wpada w ucho. Jeśli dodamy to tego znakomity trzeci kawałek na tej płycie - mroczny rytm okraszony uderzającymi kotłami i znakomitym wokalem, to nic więcej nie trzeba dodawać. Jeśli chodzi natomiast o utwory DEAD MAN'S HILL, to żadnej niespodzianki tutaj nie ma. Muzyka utrzymana jest w stylistyce znanej z poprzednich wydawnictw tego projektu. Są zatem mroczne dźwięki uzupełnione o mechaniczną perkusję i oczywiście o bardzo charakterystyczny wokal Barta Piette. Ponadto w jednym kawałku zostały wykorzystane sample, (o ile dobrze udało mi się zauważyć) z filmu "Omen", przez co całość nabrała jeszcze większej mocy i energii. Konkludując, ponad 35 minut utrzymanych na wysokim poziomie. Mi osobiście bardzo się ten materiał spodobał i z czystym sumieniem polecam go wszystkim poszukującym dobrej, mrocznej i nieszablonowej muzy.

 
     
     
     
  note :  7,5 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007