| |
Oto znakomity przykład na to, że
jeśli trudno znaleźć wydawcę, to najlepszym rozwiązaniem jest wzięcie
spraw w swoje własne ręce. Wydaniem tego splitu zajął się Lempo - twórca
projektu PIMENTOLA i trzeba stwierdzić, że wyszło to znakomicie. Wydaje
mi się, że nie ma większego sensu przedstawiać obu tych projektów, gdyż
zarówno pochodzący z Finlandii PIMENTOLA, jak również jeden z
najbardziej płodnych projektów na scenie - DEAD MAN'S HILL są zapewne
bardzo dobrze znane wszystkim miłośnikom, mrocznych klimatów.
Nadmienić muszę jednak, że krążek został wydany w bardzo ładnym,
lakierowanym digipacku, który robi naprawdę dobre wrażenie. Jeśli chodzi
o samą muzykę zawartą na splicie, to mamy tu sześć kawałków, które
utrzymane są na wysokim, równym poziomie. Obydwa projekty znakomicie się
ze sobą skomponowały, przez co całość brzmi bardzo dobrze i trudno
szukać na tym splicie słabych stron. Jeśli chodzi o dźwięki
zaprezentowane przez PIMENTOLĘ, to muzyka jest bardzo mroczna,
wypełniona duszną atmosferą i utrzymana nieco w neoklasycznym stylu.
Słucha się tego bez najmniejszych oporów i całość świetnie wpada w ucho.
Jeśli dodamy to tego znakomity trzeci kawałek na tej płycie - mroczny
rytm okraszony uderzającymi kotłami i znakomitym wokalem, to nic więcej
nie trzeba dodawać. Jeśli chodzi natomiast o utwory DEAD MAN'S HILL, to
żadnej niespodzianki tutaj nie ma. Muzyka utrzymana jest w stylistyce
znanej z poprzednich wydawnictw tego projektu. Są zatem mroczne dźwięki
uzupełnione o mechaniczną perkusję i oczywiście o bardzo
charakterystyczny wokal Barta Piette. Ponadto w jednym kawałku zostały
wykorzystane sample, (o ile dobrze udało mi się zauważyć) z filmu
"Omen", przez co całość nabrała jeszcze
większej mocy i energii. Konkludując, ponad 35 minut utrzymanych na
wysokim poziomie. Mi osobiście bardzo się ten materiał spodobał i z
czystym sumieniem polecam go wszystkim poszukującym dobrej, mrocznej i
nieszablonowej muzy. |
|