| |
Lubelska oficyna
wydawnicza Kultura Industrialna, specjalizująca się w promowaniu dość
hałaśliwych i eksperymentalnych dźwięków uraczyła nas kolejnym splitem
dwóch jednoosobowych polskich projektów PASSIVE STATUS, oraz bardziej
już znanego INSANE ASYLUM. W tym momencie zaznaczę, że spodziewałem się
dość chorych i dewastujących narządy słuchu utworów a tym czasem okazało
się nieco inaczej, ale po kolei. Opisywanie płyty zacznę od PASSIVE
STATUS, bo tak i kolejność kawałków na płycie nakazuje. tak więc projekt
ten prezentuje nam sześć utworów utrzymanych w konwencji elektroniczno -
industrialnej. Trzeba zaznaczyć, że poszczególne kompozycje są dość
rytmiczne i poukładane, co nie sprawia większego bólu przy słuchaniu
dokonań PASSIVE... Utwory mają swój klimat przez co nawet całkiem nieźle
się tego słucha i jak już wyżej wspomniałem nie jest to materiał bardzo
hałaśliwy i ekstremalny, tak więc mogą po niego sięgnąć również osoby
nieco mniej odporne na wszelkiego rodzaju antymuzyczne klimaty. Jako
drugi na krążku prezentuje się o wiele bardziej znany już miłośnikom
dźwięków dziwnych, zakręconych i eksperymentalnych - projekt INSANE
ASYLUM. Wszyscy, którzy mieli okazję zetknąć się wcześniej z twórczością
tego projektu doskonale wiedzą czego można się po nim spodziewać.
Podobnie jak w poprzednich wydawnictwach, również tu INSANE ASYLUM
prezentuje chore i pokręcone dźwięki z pogranicza power electronics,
industrial oraz noise, które dla wielu osób wydadzą się niestrawne. Z
całą pewnością kompozycje INSANE... są bardziej hałaśliwe i
elektroniczne niż w przypadku poprzedniego projektu, ale mimo wszystko
warto posłuchać. Na zakończenie dodam, że płyta ta jest limitowana do 96
ręcznie numerowanych kopii. Reasumując, pozycja dla wszystkich
miłośników zakręconych i antymuzycznych klimatów. |
|