<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 PARANOIA INDUCTA

title :

 "Gloria Laus"

format :

 CD 2006

label :

 Beast Of Prey

 contact :

 www.beastofprey.com

     
     
 

Poprzednich płyt PARANOIA INDUCTA słuchało się całkiem przyjemnie. Nie było to nic powalającego, ale też nic co odstręczałoby czy zmuszało do wciśnięcia stop w odtwarzaczu, jak było choćby w przypadku tragicznie słabego GOREGHAST, który jest side projektem twórcy PARANOIA INDUCTA. Nowa płyta zapowiadała się całkiem interesująco, tak wydaniem (tu jak zwykle brawa dla Beast Of Prey) jak i tematyką (choć też bez zbytniej przesady). Byłem więc ciekaw co na najnowszym krążku zaprezentuje nam pan Anthony Armageddon Destroyer (swoją drogą, skąd on wytrzasnął to pseudo). No i przyznam od razu, że byłem bardziej niż miło zaskoczony. Najnowszy album jest pierwszą częścią nadchodzącej trylogii o ludziach zabitych i prześladowanych przez kościół katolicki. Cała płyta jest bardzo klimatyczna i ponura, ale w całkiem specyficzny sposób. Na prawie godzinę przenosimy się do pustych, wilgotnych podziemi, gdzie pustka odbija się echem od kamiennych ścian. W tej dudniącej ciszy słyszymy całe maści przeróżnych dźwięków, głosy, psalmy, szumy itp. Wszystko jest jednak bardzo stonowane. Nie ma tu żadnych ostrych dźwięków czy hałasów, niczego co zakłóciłoby posępną aurę. Momentami bałem się, żeby coś nie zniszczyło stworzonej tu atmosfery, ale na szczęście nie ma tutaj niczego co nie pasowałoby do całości. Autor miał koncept płyty i dobrze przemyślał jak pomysł przenieść na dźwięki. A wracając jeszcze do wydania to bardzo ciekawi mnie dobór grafik wewnątrz płyty. Obok jak najbardziej pasujących do tej tematyki obrazów z epoki, znajdujemy mnóstwo grafik notabene wspaniałego współczesnego artysty Luisa Royo, które mówiąc szczerze za żadną cholerę nie pasują do tej tematyki (może te z "Tarota" jeszcze dałoby się jakoś upchnąć). Tak więc samo wydanie jest świetne i klimatyczne, ale dobór samych grafik jest już mocno nie trafiony. Jednakże to muzyka jest najważniejsza, a ta jest naprawdę świetna. Chciałbym więcej razy tak mile być zaskoczony zabierając się za przesłuchiwanie nowej płyty. Na pewno jest to najlepsza pozycja w wykonaniu PARANOIA INDUCTA i z niecierpliwością, ale też nutką niepokoju czekam na dalsze części trylogii. Pełna rekomendacja.

 
     
     
     
  note :  8 / 10   
  author :  DANI  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007