| |
Kolejny bardzo
ciekawy split dwóch polskich industrialno - ambientowych projektów:
PARANOIA INDUCTA i MOAN. Tym razem mamy 3-calową płytkę CDr, na której
to oba projekty zaprezentowały po jednym utworze. O oprawie wizualnej
wydawnictwa nie będę się sporo rozwodził, bo po prostu zwala z nóg po
raz kolejny. Powiem tylko, że płytka włożona jest w środku metalowej
blachy owiniętej metalowym drutem. W tym momencie wszelkie komentarze są
zbędne, a Infamis potwierdził, że w Polsce póki co nie ma sobie równych
w sposobie na niekonwencjonalne wydanie krążka. Przejdźmy jednak do
samej muzyki. W tym przypadku na splicie zaprezentowały się dwa już
znane polskie projekty - PARANOIA INDUCTA oraz śląskie MOAN Rafała
Sądeja, którego nie trzeba szerzej przedstawiać miłośnikom mrocznych,
industrialnych klimatów. Płyta poświęcona jest wszelkim przejawom
zadawania bólu i cierpienia ciału ludzkiemu przez wkomponowywanie i
łączenie w nim przedmiotów metalowych. każdy projekt przedstawił własna
wizje tortur. Krążek otwiera PARANOIA INDUCTA w bardzo ciekawym i
mrocznym utworze utrzymanym w konwencji industrialno - ambientowej. Tym
razem prezentowane przez ten projekt dźwięki są nieco bardziej spokojne
i mniej hałaśliwe od tych, jakie znalazły się na poprzednich
wydawnictwach. Przede wszystkim mamy do czynienia z zimnym dark
industrialem wzbogaconym momentami o elementy chóralne. Naprawdę całość
robi duże wrażenie i sprawia, że słuchacz wciągany jest w głąb
wydobywających się dźwięków. Bardzo dobry i ciekawy kawałek. Jako drugi
na krążku znalazł się MOAN, który już nie raz udowodnił swój talent
twórczy. Tak jak w przypadku PARANOIA INDUCTA również tu mamy bardzo
zimne, industrialne dźwięki znane już z wcześniejszych wydawnictw MOAN.
Absolutna ekstraklasa. Nie ma wątpliwości kto w tej chwili jest numerem
1. w Polsce w tym gatunku. Bardzo dobry kawałek, który z całą pewnością
spodoba się wszystkim miłośnikom industrialu. Jest zimno, hipnotycznie i
mrocznie. Nic więcej nie trzeba dodawać. Na zakończenie powiem jeszcze,
że wydawnictwo opatrzone jest czterema pracami graficznymi autorstwa
Anny Cytowicz, które znakomicie komponują się z całością wydawnictwa.
Naprawdę bardzo dobra płytka. Polecam i radzę się pospieszyć, gdyż
nakład to tylko 155 sztuk. |
|