<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 :OF THE WAND AND THE MOON:

title :

 "Sonenheim"

format :

 CD 2005

label :

 Heidrunar Myrkrunar

 contact :

 www.ofthewandandthemoon.dk

     
     
 

Tak się składa, że duński OF THE WAND AND THE MOON jest jednym z bardziej cenionych i lubianych przez mnie projektów tworzących dźwięki z gatunku dark – neo folku. Ostatnia płyta Duńczyków zatytułowana „Emptiness, Emptiness, Emptiness” wywarła na mnie spore wrażenie i wielokrotnie gościła w moim odtwarzaczu, więc nieukrywana była ma radość, gdy wpadł mi w ręce najnowszy krążek grupy – „Sonnenheim”. I cóż my tu mamy tym razem? Na dobrą sprawę nie skłamię gdy powiem, że nic nowego. W dalszym ciągu muzyka OF THE WAND AND THE MOON to bardzo miły, nastrojowy i klimatyczny dark folk, który nie wiem dlaczego, ale mnie za każdym razem urzeka. Wszystkie 14 kompozycji utrzymane są na bardzo wysokim poziomie, w poszczególnych kawałkach oczywiście rolę szkieletu odgrywa gitara akustyczna oraz bardzo subtelny męski wokal w języku angielskim. Pewną nowością w muzyce Duńczyków jest wykorzystanie akordeonu oraz w bardziej znacznym stopniu instrumentów klawiszowych, dzięki czemu całość brzmi jeszcze bardziej dojrzale i przemyślanie. Co tu dużo gadać, całość płyty dzięki rytmice i melodyjności (a momentami nawet ośmielę się użyć słowa przebojowość) jak ulał nadaje się do tupania nóżką. Rzecz jasna w dalszym ciągu słychać w utworach duńskiej grupy elementy znane chociażby z twórczości DEATH IN JUNE czy SOL INVICTUS, ale stało się to już swoistą tradycją w muzyce OF THE WAND AND THE MOON. Mnie osobiście słucha się tej płyty rewelacyjnie i świetnie mi się przy niej odpoczywa i relaksuje, co wbrew pozorom nie zdarza się zawsze. Krótko mówiąc tak właśnie powinien brzmieć dobry dark folk – rytmika w połączeniu z melancholią i nostalgią… Pewnie się powtarzam, ale jeszcze raz muszę zaznaczyć, iż „Sonnenheim” jest świetną płytą i jedną z najlepszych w gatunku dark-folku, jakie ukazały się w ubiegłym roku. Pełna rekomendacja!!

 
     
     
     
  note :  8 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007