<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 O PARADIS

title :

 "El Juego Negro"

format :

 7'' EP 2005

label :

 Autre Que

 contact :

 http://www.autre-que.com/main-2.html

     
     
 

"El Juego Negro" to kolejna propozycja hiszpańskiego O PARADIS jaką mam niewątpliwą przyjemność recenzować na łamach BOP Magazine. Te cztery utwory w powstawaniu których palce maczał także Jurgen z NOVY SVET, to po raz kolejny muzyka niebanalna, niezwykle klimatyczna, pełna uczuć i zwyczajnie chwytająca za serce.
W tych kilkunastu minutach odnaleźć można cały wachlarz emocji. Demian bawi się nastrojami słuchacza jakby prowadził z nim tytułową Czarną Grę. Pierwszy kawałek, zatytułowany "Black Wings" opiera się głównie na brzmieniach różnego rodzaju instrumentów perkusyjnych. To utwór pełen surrealizmu i psychodelii, właściwie pozbawiony jakiejkolwiek linii melodycznej, ale w jakiś sposób intrygujący i zmuszający do kolejnych przesłuchań.
"Trenta Mondeas" jest już bardziej tradycyjny w formie. To O PARADIS jaki znamy i kochamy, świetnie zaśpiewany, rozleniwiony, sięgający po elementy śródziemnomorskiego folku. Moją uwagę zwróciła piękna partia fletu kołacząca się gdzieś po trzecim planie. Generalnie to dosyć pogodny kawałek.
Zupełnie inny w klimacie jest następny utwór "El Que No Conoce Dias", w którym z każdego dźwięku wyziera melancholia i rezygnacja. Cichy i stonowany, stanowiący zupełne przeciwieństwo ostatniej propozycji O PARADIS na tej krótkiej płytce. Wraz z "Funtime" Demian i Jurgen znowu zmuszają słuchacza do emocjonalnego zwrotu o 180 stopni. Ale walić to, bo "Funtime" jest kapitalny. Zmysłowy i kokieteryjny, chwilami kojarzący mi się z niektórymi fragmentami filmów Davida Lyncha, w których wszechobecny mrok był wypierany przez erotyzm. No i wpadający w ucho tak, że nie można się potem od niego uwolnić.
O PARADIS nie zwykł schodzić poniżej pewnego, bardzo wysokiego poziomu. Nie inaczej jest tym razem. "El Juego Negro" uzależnia. Ale w bardzo przyjemny
sposób.

 
     
     
     
  note :  9 / 10   
  author :  Stark  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007