| |
Oj
długo trwało, aż opisywana właśnie 7-io calowa epka trafiła w moje
łapska. Szukajcie a znajdziecie jak to ktoś gdzieś mawiał. Swoją drogą
niektórzy mogą się już nieco pogubić w tych wszystkich wydawnictwach
sygnowanych nazwą O PARADIS, wszak różnego rodzaju splitów czy epek w
dyskografii tego genialnego hiszpańskiego projektu jest cała masa.
"Desterrado" to tylko dwa krótkie kawałki ale za to jakie!!! Strona A ów
epki to tytułowy utwór, który po prostu powala na kolana. Ośmielę się o
stwierdzenie, że jest to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy utwór
O PARADIS jaki dane mi było słyszeć w ogóle. Znakomita aranżacja,
delikatna nieco "uśpiona" melodia, wybijający rytm kocioł i wokal
Damiena, a raczej piękny śpiew tradycyjnie w języku hiszpańskim.
Genialny lekko dekadencki nastrój, melancholia... smutek... tęsknota za
czymś co bezpowrotnie minęło - taki obraz jawi się podczas delektowania
się "Desterrado". Można by słuchać w nieskończoność i przyznaje się bez
bicia, że od paru ładnych dni właśnie ta kompozycja gości prawie
nieprzerwanie w moich czterech ścianach. Desterrado, Olvidado la la
la.... Coś pięknego.
Druga część epki to ciąg dalszy nastrojowej, dekadenckiej podróży. Tym
razem wita nas delikatny kobiecy głos, który przewija się także w
dalszej części utworu, do tego rzecz jasna wokal Demiana, tak
charakterystyczny dla O PARADIS nieco śródziemnomorski folkowy rytm,
tradycyjne instrumentarium - to wszystko sprawia, że muzyka O PARADIS
najzwyczajniej w świecie urzeka i oczarowuje swoim pięknem.
Cóż więcej dodać? Moim skromnym zdaniem nie potrzeba tu żadnych
dodatkowych komentarzy, jeśli kochacie O PARADIS, to zakochacie się
także w "Desterrado" od pierwszego zasłuchania. |
|