<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 NOVŶ SVĔT / FORESTA DI FERRO

title :

 "Bulli e Pupe"

format :

 2 x 7'' EP 2002

label :

 HauRucK!

 contact :

 www.hauruck.org

     
     
 

Ależ zacna produkcja! Trwa raptem około siedemnastu minut, ale gdy tylko wybrzmi ostatni dźwięk ostatniego utworu, natychmiast ma się ochotę zapuścić "Bulli e pupe" jeszcze raz.
Płyta ta jest efektem współpracy dwóch projektów: NOVY SVET i dream-teamu znanego pod nazwą FORESTA DI FERRO (m.in członkowie OSTARA, KNIFELADDER). Po takim zestawie można było oczekiwać rzeczy co najmniej nieprzeciętnych. I takie faktycznie otrzymujemy. Znów panuje tu klimat do jakiego NOVY SVET zdążył już nas przyzwyczaić. Psychodelia miesza się z dekadencją, a całość dodatkowo podszyta jest tęsknotą za czasami minionymi, dokładniej za pierwszą połową dwudziestego wieku. Na szczególną uwagę zasługują tu moim zdaniem dwa utwory. Drugi w kolejności, "Senza amori ne eroi" charakteryzuje się kapitalnymi wokalami oraz świetnie budowanym napięciem prowadzącym do przejmującego finału. To najbardziej dramatyczny utwór na "Bulli e pupe". Cholernie żałuję, iż po włosku rozumiem tylko "tifosi", "stranieri" i "spaghetti", bo bardzo mnie ciekawi o czym traktuje tekst tego kawałka. Zaraz po nim otrzymujemy coś zgoła innego. "Malavita" wpada w bardziej jazzujące klimaty przywodzące na myśl filmy noir z lat czterdziestych - zadymione knajpy, mężczyźni w długich szarych prochowcach i kapeluszach spod których nie widać twarzy i obowiązkowa femme fatale w długiej czerwonej sukni... Chwilami przypomina mi to trochę to, co stworzył ILDFROST na swojej części "Possum play falcon".
Pozostałe trzy utwory niewiele odbiegają poziomem od tych wyżej przeze mnie opisanych. Muzyka ta od razu wpada w ucho i trudno się potem od niej uwolnić. Naprawdę, aż żal ściska, że to tylko marne siedemnaście minut. Każdy miłośnik takiej muzy winien zaopatrzyć się w "Bulli e pupe" najprędzej jak to możliwe.

 
     
     
     
  note :  8 / 10   
  author :  Stark  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007