| |
Zapewne duża część z Was
nie miała wcześniej przyjemności zapoznać się z tym projektem. W
zasadzie trudno mi powiedzieć, czy "A-AFA" jest pierwszym materiałem
tego tworu, czy też kolejnym albumem, gdyż we wkładce tego albumu nie ma
w praktycznie żadnych informacji. A jaką muzykę może prezentować projekt
z taką okładką na froncie?? Tak tak, oczywiście maksymalnie chory i
popieprzony harsh noise / power electronics. Na dobrą sprawę mógłbym już
w tym momencie zakończyć tę recenzję, ale mimo wszystko postaram się
jeszcze parę słów o tym krążku napisać. Najprościej mówiąc ta płyta boli
i to bardzo, całość wypełniona jest po brzegi ekstremalnymi hałasami i
przesterowanymi dźwiękami, które oczywiście dopełniają wszelkiego
rodzaju wrzaski i krzyki, które bez większych przeszkód mogą spowodować
ból narządów słuchu, ale nie ma lekko i tak już musi być. Szczerze mówiąc miałem spory problem, aby
przebrnąć przez "A-AFA" od początku do końca. Z pewnością jest to jedna
z najbardziej "niestrawnych" pozycji, jakie ukazały się w tym roku.
Krążek jest niesamowicie intensywny i wypełniony całą masą energii, przez co dla wielu z pewnością okaże
się zbyt trudny do "przełknięcia", ale jestem pewien, iż wszystkim fanom noise'owych klimatów przypadnie bez
większego problemu. Całość dość mocno
przypomina pozycje wydawane chociażby przez fiński label Freak Animal,
tak więc
w tym momencie już dokładnie wiadomo o co chodzi. Jak dla mnie NOTHINGISTTRUE jest pozycją za
bardzo ekstremalną i niestrawną przy okazji abym słuchał ją rano przy
śniadaniu, ale miłośnikom tego typu chorej i maksymalnie popieprzonej "muzy" polecam w
ciemno. Jazda ekstremalna!! |
|