<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 NORTHAUNT

title :

 "Barren Land"

format :

 CD 2004

label :

 Fluttering Dragon

 contact :

 www.serpent.com.pl

     
     
 

Co prawda opisywany właśnie krążek ma liczy już sobie dwa lata i nie tak dawno nakładem kanadyjskiej firmy Cyclic Law ukazał się najnowszy album Norwegów, to miko wszystko warto jeszcze na chwile zatrzymać się przy drugim w dyskografii NORTHAUNT materiale "Barren Land" wydanym przez krajowy Fluttering Dragon.
Już debiutancki album "The Ominous Silence" narobił małego zamieszania i odbił się przychylną krytyką, tak więc wiele osób (w tym także ja) z ciekawością wyczekiwało nowego krążka tego projektu. W zasadzie najprościej można by opisać "Barren Land" jako znakomity soundtrack do jakiegoś ponurego i mrocznego filmu, gdyż opisywana płyta utrzymana jest w takiej właśnie lodowatej i jakże ponurej konwencji. Z pewnością nie jest to materiał przeznaczony dla wielbicieli wesołych i melodyjnych plumkań, gdyż klimat jaki emanuje z "Barren Land" jest w totalnej opozycji do tych właśnie rytmicznych rzeczy. Na tym krążku nie znajdziemy ładnych i miłych dźwięków - to co wypływa z głośników jest bowiem maksymalnie dołujące, ponure i kompletnie pozbawione jakichkolwiek oznak życia. Podobnie, jak na pierwszej płycie NORTHAUNT tu także mamy wykorzystane sporo sampli z różnego rodzaju odgłosami wiatru, kropli deszczu, oraz tym podobne szumy. Momentami dotrą do nas jeszcze dźwięki gitary akustycznej (jak w znakomitym "Just Another Cold Spring". czy "Shadows Over The Barren Land") oraz drobne partie fortepianu, ale są one tylko znakomitym dopełnieniem klimatu i esencją chłodu i panującego tu smutku. Od czasu do czasu dotrze do odbiorcy jeszcze jakiś męski wokal, który jeszcze bardziej wprowadza w odhumanizowany nastrój (ot chociażby w "The Fire"). Z pewnością "Barren Land" jest krążkiem o wiele bardziej dojrzałym i przemyślanym od debiutu, za co niewątpliwie należy się Norwegom uznanie. Mi osobiście ten album bardzo się podoba i przypuszczam, że Ci co mieli okazję się z nim zapoznać również nie mają powodów do narzekań. Jeśli nigdy nie byliście w Skandynawii, a chcieli byście poczuć arktyczny, lodowaty i pełen smutku klimat nie ruszając się z fotela, to koniecznie musicie sięgnąć po ten materiał. Uprzedzam jednak, że robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż za ewentualne próby samobójcze nie odpowiadamy. Dodam jeszcze, że płytka została wydana w bardzo gustownym i eleganckim lakierowanym digipacku limitowanym do 1000 sztuk.

 
     
     
     
  note :  8 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007