| |
ADrone Records już na dobre wpisał
się w kanon mrocznej, eksperymentalnej i nieco zakręconej muzy.
Praktycznie każde wydawnictwo Stefana posiada swój urok i sprawia,
że słuchacz zostaje przeniesiony w inne, nieznane dotąd rejony
muzyczne. Tak też jest i tym razem. "Zona Incerta" to trzecie z
wydawnictw cyklu "Substantia Innominata" belgijskiego projektu
NOISE MAKER'S FIFES. Z informacji, które znajdują się na okładce
wynika, iż ów materiał opiera się na koncercie z 2003 roku oraz
kilku innych występach na żywo tego projektu. Muzycznie mamy tu
całkiem ciekawą mieszankę mrocznego dark ambientu, pulsujących
dronów oraz całej masie innych dziwnych odgłosów, które przykuwają
uwagę. Chwilami muzyka nabiera potęgi i napięcie wzrasta podczas
słuchania "Zona Incerta", co jest niewątpliwym plusem. Oprócz
ciemnych, chwilami grobowych dźwięków wykorzystane zostały tu
także sample z odgłosami płynącej wody, śpiewem ptaków i innych
elementów żywej natury. Ciekawostką jest fakt, iż część materiału
na tym wydawnictwie została zarejestrowana w Kenii, co sprawia, że
całość wciąga i potrafi zaciekawić. Na dobrą sprawę nie jestem
wielkim zwolennikiem łączenia zimnych dronowych i dark
ambientowych motywów z odgłosami żywej natury i śpiewem ptaków,
ale mimo wszystko Belgom z NOISE MAKER'S FIFES wyszło to całkiem
przyzwoicie, tak że nie można mieć większych zastrzeżeń co do
całości.
Z pewnością nie jest to płyta łatwa w odbiorze i przeznaczona dla
każdego, ale jeśli macie otwarte i świeże spojrzenie na muzykę, to
jak najbardziej wypada sięgnąć po "Zona Incerta" i zagłębić się w
inny, nieznany świat, tym bardziej, że jak zawsze w przypadku
Drone Records płytka wydana jest w bardzo miły i przyjemny dla oka
sposób. Konkludując, ciekawa rzecz godna uwagi. |
|