| |
Nowe ambientowe wydawnictwo
Cyclic Law. Fajnie. Zawsze jest to dla mnie małe święto. Tym razem
kanadyjska wytwórnia dała szansę włoskiemu projektowi NEW RISEN
THRONE. Płyta nazywa się "Whispers of the Approaching Wastefulness"
i mogę z góry uprzedzić, że nie wyróżnia się ani na plus ani na
minus spośród innych albumów, które wyszły spod skrzydeł labelu
Fredrica. To bardzo reprezentatywna płyta dla Cyclic Law.
Czyli właściwie wiadomo czego się spodziewać. Mroczny, nie niosący
promyka nadziei ambient, gdzie głębokie drony przeplatają się z
okazjonalnymi maszynowymi zgrzytami i strzępami ponurej melodii.
Czasem pojawi się jakiś głos z otchłani wykrzykujący tajemne
inkantacje, innym razem echa chórów albo grana na flecie posępna
melodia (która notabene kojarzy mi się z pewnym motywem z "Half-life")...
Jeśli miałbym porównać NEW RISEN THRONE do innego artysty z Cyclic
Law, to najbliżej Włochom chyba do SVARTSINN. Bardzo podobne
ciemne pasaże, równie skromne użycie melodii...
Cóż ja mogę więcej napisać. Jeśli ktoś nie trawi takiej muzyki i
uważa ją co najwyżej za irytujące buczenie, niech lepiej nie
zawraca sobie głowy tym albumem. Natomiast jeśli łykacie wszystko
oznaczone tym charakterystycznym logiem Cyclic Law, nie
zawiedziecie się również na propozycji NEW RISEN THRONE. |
|