<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 NERONOIA

title :

 "Un Mondo In Me"

format :

 CD 2006

label :

 Eibon Records

 contact :

 www.eibonrecords.com

     
     
 

To jedna z tych płyt, która przez długi czas nie mogła opuścić mojego odtwarzacza. Na dobrą sprawę stało się już tradycją, że jak bierze się za wydanie płyty włoski Eibon Records, to musi wyjść z tego naprawdę dobry i wciągający album. Przyznaje się od razu bez bicia, że muzyki, którą proponuje NERONOIA nie słucham zbyt często, dlatego może tak przypadła mi ona do gustu, ale po kolei.
NERONOIA jest wynikiem kolaboracji innych włoskich grup, a mianowicie znanego co niektórym CANAAN, oraz nic mi osobiście nie mówiącego COLLOQUIO. Sześciu panów odpowiedzialnych za ten projekt postanowiło odejść od typowych ambientowych dźwięków na rzecz o wiele bardziej melancholijnych i ponurych gitarowo / dark wave'owych brzmień, które idealnie pasują do posępnych, deszczowych jesiennych wieczorów. Muzyka przesiąknięta jest smutkiem, nostalgią, cierpieniem i żalem, że słuchając "Un Mondo In Me" można naprawdę zamykając oczy odlecieć w inny wymiar. Podstawę muzy stanowią bardzo dobrze brzmiące, potężne partie gitarowe (nawet mamy solówkę w jednym kawałku), które w połączeniu z elementami elektronicznymi oraz bardzo melancholijnym męskim wokalem wyśpiewującym teksty wyłącznie w języku włoskim daje znakomity nastrojowy klimat. Czasami nieco rytmicznie, melodyjnie, ale przede wszystkim nastrojowo i smutno przez całe 44 minuty trwania krążka. Wystarczy posłuchać sobie chociażby pierwszego i trzeciego utworu na tej płycie (kawałki nie są tytułowane), aby w bardzo przyjemny sposób oderwać się od szarej rzeczywistości. Co prawda nie jest to "wesoła" muza, ale wierzcie mi, że słucha się tego znakomicie. Mauro - szef Eibon, który także macza palce w NERONOIA po raz kolejny stanął na wysokości zadania i uraczył nas niezwykle interesującym i przede wszystkim innym od setek płyt albumem, którego wypada tylko słuchać i zanurzyć się w melancholijnym, pełnym cierpienia klimacie. Co prawda z dotarciem do "Un Mondo In Me" może być mały problem w naszym kraju, ale mimo wszystko warto zadać sobie trud i poszperać tu i ówdzie za tym albumem bo warto. Jeśli lubicie tego typu nostalgiczne grania, to NERONOIA jest jak najbardziej dla Was.

 
     
     
     
  note :  8 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007