<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 NECROPHORUS

title :

 "Imprints"

format :

 CD 2007

label :

 Wrotycz Records

 contact :

 www.wrotyczrecords.prv.pl

     
     
 

Wrotycze pozostają w dobrej komitywie z wszystkimi Peterami Anderssonami tego świata. Najpierw płyta BOCKSHOLM dwóch Anderssonów, teraz NECROPHORUS jednego z nich, a w kolejce czeka nowy album FROZEN FACES drugiego Anderssona, który aby odróżnić się od kolegi, każe się nazywać Lina Baby Doll. No, ale nie o nim traktować ma ta recenzja, a o Peterze Anderssonie, znanemu też jako Peter Andersson, człowieku stojącym za RAISON D'ETRE, ATOMINE ELEKTRINE i jeszcze 34 innymi projektami, wśród których znajduje się także NECROPHORUS.
Już ze 100 razy pisałem to tu to tam, że "Drifting in Motion" NECROPHOROUSA, to dla mnie jedna z najpiękniejszych ambientowych płyt w ogóle. Długo czekałem na "Elinros", który mimo wszystko okazał się rozczarowaniem. Nie straciłem jednak wiary w ten projekt i z nie mniejszym zniecierpliwieniem wypatrywałem kolejnej płyty NECROPHORUS. I w sumie tak trochę po cichu, bez szumnych zapowiedzi, ale jest. "Imprints", płyta rzekomo inspirowana krajobrazami Islandii.
Muzycznie mamy tu trzy długie utwory, zatytułowane kolejno "Variation" I do III, z czego drugi faktycznie jest wariacją na temat pierwszego, a III to improwizacja "live in studio". No i tak słucham, słucham sobie "Imprints" i nie wiem co myśleć. Z jednej strony to fajna, stojąca na wysokim poziomie muzyka, ale z drugiej... zbytnio przypomina mi to ostatni album ATOMINE ELEKTRINE, "Nebulous". Trochę to brzmi jakby podczas prac nad "Nebulous" Peterowi nagrało się trochę za dużo materiału, zdecydował więc dodać nieco "organicznych" dźwięków i wydać resztę jako "Imprints". Mimo to, to wciąż bardzo miły w odsłuchu ambient, w którym elementy charakterystyczne dla NECROPHORUS (swego rodzaju, lekkość, zwiewność dźwięków) przeplata się z fascynacją tuzami elektroniki w stylu TANGERINE DREAM.
"Imprints" to dobry album, choć nie da się ukryć, że "Drifting..." nie zostało przebite. Płytę otrzymujemy w gustownym kartoniku, opatrzonym ładną grafiką. Trochę szkoda, że sam krążek CD lata luzem, nie ma żadnej kopertki ani niczego o co można by go zaczepić. Poza tym jednak to kolejne udane wydawnictwo Wrotycz Records i z niecierpliwością czekam na kolejne.

 
     
     
     
  note :  7,5 / 10   
  author :  Stark  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007