| |
A to ci niespodzianka.
Zaskoczenie moje wywołane jest tym, iż to wydawnictwo kompletnie
odbiega od stylistyki tego niemieckiego labelu. Do tej pory Anna -
Treue Um Treue / Reue Um Reue serwowała nam praktycznie za każdym
razem pokręcone i elektroniczne materiały, a tymczasem tu mamy do
czynienia z mrocznym i ponurym dark ambientem.
NATURE MORTE to francuski jednoosobowy projekt, a "(Recluse)" jest
debiutanckim materiałem ów projektu i uprzedzając nieco fakty dość
udanym debiutem. W zasadzie tego typu muzyki jest na pęczki i
można gmerać, wybierać i przebierać wśród setek projektów
wykonujących właśnie ten gatunek muzy, ale mimo wszystko NATURE
MORTE nie należy do tych, których trzeba by omijać szerokim
łukiem. Siedem kompozycji, z czego każda utrzymana w bardzo
posępnym, ponurym i nieco klaustrofobicznym dark ambientowym
stylu. Fani miłych rytmów i melodii niestety nie znajdą tu niczego
dla siebie, gdyż bardziej mamy tu do czynienia z plamami
dźwiękowymi wzbogaconymi tu i ówdzie o sample deszczu, płynącej
wody i tym podobnych rzeczy. Płytka w sam raz nadaje się na ponure
jesienne wieczory, gdyż właśnie wtedy odbiór muzyki będzie
najlepszy. Chwilami dźwięki na "(Recluse)" przywodzą mi dokonania
np. NORTHAUNT, czy SVARTSINN wiec wiecie już czego można się
podziewać. Nie ukrywam, że mi się ta płytka nawet podoba, mimo, że
ostatnio coraz mniej słucham tego typu odhumanizowanych i
pozbawionych jakichkolwiek oznak życia dźwięków. Widać, że twórca
silnie inspiruje się naturą i pięknem przyrody. Momentami mamy
także wplecione wokale, a raczej szepty pewnej niewiasty z tego co
się próbuje wsłuchać w języku japońskim. "(Recluse)" naprawdę
wciąga i nie raz podczas delektowania się w tą płytką wpadałem w
kontemplacyjny i nostalgiczny nastrój. Co prawda żadnej odkrywczej
rewelacji tu nie mamy, z resztą chyba trudno już o jakieś nowinki
jeśli chodzi o ten gatunek, ale mimo wszystko gorąco polecam
poszperanie po różnych mailorderach i zakupienie sobie tej płytki
do własnej kolekcji, a podejrzewam, że nikt z wielbicieli
ponurych, dark ambientowych klimatów nie będzie zawiedziony.
Gorąco polecam, tym bardziej, że całość została wydana w bardzo
eleganckim lakierowanym digipacku z pięcioma widokówkami w
limitowanej edycji 333 sztuk. |
|