| |
Po dwuletnim
milczeniu doczekaliśmy się w końcu nowego materiału krakowskiego,
nieświętego projektu MROK. Dla niewtajemniczonych nadmienię, że jest to
jednoosobowy projekt, za którym kryje się człowiek o tajemniczej ksywce
Orias Drakhmoor, a "Res Divinae" jest drugim po "Eternal Madness" pełnym
albumem tego autora. To tyle wstępu. Czas jednak przejść do rzeczy,
czyli do zawartości muzycznej nowego krążka. A zatem całość to
koncepcyjna płyta podzielona na dwie części: Perdition - zatracenie,
obraz drążących w ciemnościach emocji, oraz Damnation - potępienie, etap
cierpień, smutku i bólu. Od pierwszych sekund docierają bardzo mroczne i
posępne dźwięki, utrzymane w stylistyce dark ambientowej, co powiem
szczerze wprowadza w bardzo diabelski klimat. Na uwagę zasługuje też
wykorzystanie fragmentu ekranizacji "Dziadów", co jeszcze bardziej
dopełnia złowieszczej atmosfery. Druga część, Damnation, to już bardziej
potężne dźwięki, więcej tu industrialnych zgrzytów i innej maści
hałasów. Głębokie brzmienia uzupełnione, jak np. w utworze "Hallowed By
Martyr Blood" przez chóralne pieśni jeszcze bardziej intensyfikują
poczucie grozy i lęku. Podsumowując, bardzo mocna pozycja dla wszystkich
miłośników mrocznych i diabelskich klimatów. Na pewno jedna z
najlepszych polskich płyt wydanych w 2004 roku. Należy także nadmienić,
że jak każda pozycja ze znaczkiem Beast Of Prey, płyta jest
niekonwencjonalnie wydana w formacie A-5, w ściśle limitowanym nakładzie
222 sztuk. |
|