| |
Podsyłając mi recenzowaną właśnie
płytę twórca napisał mi, że "na pewno pokocham niektóre kawałki na tym
krążku". I cóż ja mogę powiedzieć po zapoznaniu się z "Rebis"? Na pewno
to, iż niestety nie zakochałem się w muzyce MORPHEUS'a. Na samym
początku trzeba zaznaczyć, iż "Rebis" jest już kolejnym ,ateriałem w
dyskografii tego hiszpańskiego projektu - poprzedni album został nawet
wydany przez uznany label Old Europa Cafe, co niewątpliwie jest
nobilitacją. Tym razem jednak MORPHEUS postanowił wziąć sprawy w swoje
ręce i opiosywany własnie krążek został "wydany" w formacie mp3 przez
samego twórcę. Sama muzyka zawarta na tym wydawnictwie to swoiste
połączenie mrocznego i ponurego dark ambientu z elementami
industrialnymi a nawet momentami nieco sakralnymi. Zaczyna się całkiem
ciekawie - utwór "Beautiful Lover" przynosi nam bowiem jakże miłe i
urocze odgłosy smagania batem kobiety po tyłku, (może o to chodziło
twórcy twierdząc, że pokocham niektóre kawałki;))) czemu towarzyszą
wszelakie jęki i inne "odgłosy" owej niewiasty, oraz momentami kobiecy
wokal, przybrudzony rytmicznymi mrocznymi, ambientowymi buczeniami i
szumami. Dalej jest jakby bardziej demonicznie i złowieszczo - utwór "Anthem"
z bardzo ciekawym, pełnym grozy rytmem w tle oraz męskim wokalem
deklamującym wszelkiego rodzaju zaklecia - trochę mi to przypomina
dokonania COPH NIA, ale w nieco słabszym wydaniu. Reszta muzyki także
utrzymana jest w mrocznym i tajemniczym klimacie, w kawałkach MORPHEUS'A
przewijają się zarówno kobiece jak i męskie wokale, które prawdę mówiąc
całkiem nieźle komponują się z całością. Do tego mamy tu zamieszczone
wszelkiego rodzaju sample z różnymi odgłosami, szelestami i innymi
dziwnymi szumami, które w połączeniu z nieco grobową muzą w tle
sprawiają całkiem ciekawe wrażenie. Niewątpliwą zaletą tego materiału
jest jego różnorodnośc, gdyż możemy znaleźć na "Rebis" kawałki zarówno
mroczno - demoniczne, jak i nieco perwersyjne, a także fragmenty jakby
bardziej usypiające - jak chociażby "Domino" z bardzo subtelnym kobiecym
śpiewem, co mi lekko przypomina dokonania naszej krajowej NEKYII.
Podsumowując, "Rebis" jest z pewnością materiałem ciekawym i na swój
sposób interesującym - widać, że twórca posiada w swojej głowie całkiem
sporo pomysłów i niektóre z nich naprawdę są godne uwagi. Co prawda
niestety nie zakochałem się w tym krążku, jak zapewniał mnie sam twórca,
ale tragedii na pewno też nie ma. Zapraszam zatem na stronę
www.chaospiral-studios.net i do
ściągnięcia sobie "Rebis". |
|