| |
Ostatnimi czasy
modne stało się wydawanie płyt w niekonwencjonalny sposób. A to pudełka
DVD, a to tekturowe oprawy lub też inne drewniane "opakowania". Tak też
jest w tym przypadku. Niemiecka Apocalyptic Radio po raz kolejny
pokazała swoją pomysłowość i talent do wydawania różnych cacek. Tym
razem w oczy rzuca się okrągła metalowa blacha z czerwonym "cedeerem"
oraz nałożonym kołem zębatym, a całość jest skręcana śrubą! Czego to
ludzie nie wymyślą?... Czas jednak przejść do dźwięków zawartych na "Fearscapes".
Od pierwszych sekund dochodzi do słuchacza, że oto ma przed sobą bardzo
niestrawny power electronics. W pierwszym utworze umieszczono klawiszowe
wstawki melodii połączone z hałaśliwymi przesterami. Dalej jest jeszcze
bardziej ekstremalnie. Krzyki, wysokie częstotliwości i antymuzyczne
plamy "dźwiękowe" atakują słuchacza bez litości. Tak, tak, tu nie ma
zmiłuj się! Płytę kończy równie ekstremalny utwór utrzymany w stylistyce
harsh noise, co tylko dopełnia efektu antymuzycznego sadomasochizmu.
Totalna rzeźnia! Jeśli jednak nie straszne są wam takie klimaty i
lubicie potorturować się czasami hałaśliwymi i pokręconymi dźwiękami, to
możecie sięgnąć po MORAL FRAKTAL. Nie jest to może rzecz do słuchania z
kobietą przy świecach, ale warto poszerzać horyzonty. Na zakończenie
dodam, że pozycja ta jest ściśle limitowana do obłędnej ilości... 30
sztuk! Kto pierwszy, ten lepszy. |
|