| |
Mija mi właśnie kolejny dzień na
przesłuchiwaniu nowego albumu duetu z Archangielska i w dalszym ciągu
jestem pod ogromnym wrażeniem jak przy pierwszym kontakcie z tym
krążkiem. Nie tak dawano miałem okazję widzieć MOON FAR AWAY na żywo i
nie będę ukrywał, że zostałem oczarowany ich występem. Nie inaczej jest
w zetknięciu z nowym dziełem Rosjan - "Belovodie". Muzyka, jaka dociera
do nas z głośników w znakomity sposób dociera do słuchacza wytwarzając
jakże piękny ale zarazem mroczny i tajemniczy klimat. Głównym atutem "Belovodie"
jest wręcz czyściutkie brzmienie - wszystko jest idealnie słyszalne,
dzięki czemu jeszcze dobitniej możemy poczuć klimat arktycznego i
pólnocnego rosyjskiego klimatu. Dużym
plusem w muzyce MOON FAR AWAY jest także jakże piękny i czysty wokal
Anastasie oczywiście w języku rosyjskim, który tylko dodaje
odpowiedniego nastroju i świetnie pasuje do całości, przez co możemy w
pełni delektować się prawdziwym mrocznym misterium. Wszystkie 11
kompozycji utrzymanych jest w znakomitym dark folkowym stylu z
lekką domieszką elektroniki a nawet elementów neo-classic. Większość
utworów, jak chociażby "The Beloved is Fitting Out", "Flowerets", czy
też "The Wave Makes a Sound" to pierwszej jakości dark folkowe ballady,
które znakomicie nadają się do wszelkiego rodzaju mistycznych doznań. W
niektórych kawałkach Anastasie wokalnie wspiera także lider i główny
odpowiedzialny za muzykę MOON FAR AWAY - Count Ash, który także może
poszczycić się znakomitym głosem. Sam nie wiem, co mam więcej napisać o
tym albumie. Mnie ten krążek absolutnie pochłonął i zapewne wielu
miłośników pięknej ale i mrocznej muzyki także pochłonie, gdyż klimat
jaki wytwarza "Belovodie" jest po prostu znakomity. Dla poszukiwaczy
zapomnienia w muzyce oraz mistycznych doznań jak najbardziej jest to pozycja wskazana i zapewniam,
że nikt nie będzie zawiedziony z zakupu tego dzieła. Heilige Ash!!! |
|