| |
Francuski MELEK-THA wypuszcza w świat
kolejne materiały wręcz z częstotliwością karabinu maszynowego. Nie
dziwi więc fakt, że od niedawna możemy trzymać w rękach kolejną, nową
płytę tego chyba najbardziej diabelskiego obok MZ 412 i DAS ICH projektu, wydaną
przez niemiecki label Dark Vinyl. Jak zawsze w przypadku MELEK-THA cała
oprawa graficzna, czy też poszczególne tytuły mówią wszystko i nie ma
sensu zbytnio się nad tym rozwodzić. Wszyscy ci, którzy choć raz mieli
okazję zapoznać się z twórczością MELEK-THA doskonale wiedzą jaką muzykę
ten projekt wykonuje. Nie inaczej jest na "War Is Coming", mamy tu
bowiem bardzo solidną dawkę potężnych industrialnych łomotów i hałasów,
przyprawionych momentami o szatańskie sample z różnego rodzaju
wrzaskami, deklamacjami, chórami i tym podobnymi niezbyt wesołymi
rzeczami. Muzyka jest niezwykle intensywna i pełna ekspresji, co z
resztą jest sztandarowym motywem na krążkach MELEK-THA. Każdy z ośmiu
kawałków na tej płycie powala wręcz swoją mocą i siłą, wszystko brzmi
bardzo dobrze i sprawia, że "War Is Coming" słucha się naprawdę
wybornie. Trzeba przyznać, że w wielu fragmentach muzyka jest nawet
całkiem rytmiczna, aczkolwiek nie pozbawiona również mroku i tego
specyficznego klimatu, który potrafi wytworzyć ten francuski projekt.
Słuchacz zostaje wciśnięty w ziemię niczym młotem pneumatycznym i
jeszcze długo po wyłączeniu krążka z odtwarzacza nastrój grozy i zła
pozostaje w umyśle każdego, kto będzie miał odwagę "zapuścić" sobie ten
krążek. Tak, tak, tytuł jest jak najbardziej adekwatny do muzy i nie ma
tu zmiłuj się! Jeśli komuś podobały się wcześniejsze dokonania MELEK-THA,
to bez najmniejszego problemu strawi i ten album. Krótko mówiąc "War Is
Coming" to esencja zła, wojny, piekła i Szatana, której to może
pozazdrościć wiele marnych kapelek black metalowych. Wojna się zbliża... |
|