| |
Być może to,
co teraz napiszę wyda się kuriozalne i wywoła śmiech co u
niektórych, ale chińska scena eksperymentalna rozwija się coraz
potężniej. Tak dokładnie – chińska scena! Już jakiś czas temu
mogliśmy zaznajomić się ze składanką wydaną przez pochodzący
właśnie z tego kraju Chaos Pro, a tymczasem pojawiły się już
kolejne wydawnictwa: Quin Dynasty, czy też Dying Art Productions.
I właśnie ten ostatni label wypuścił jakiś czas temu płytkę
pochodzącego również z Chin projektu MOST OF THE TACITURN.
Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, czy jest to debiutancki materiał,
czy tez kolejny album, gdyż niestety nie otrzymałem żadnych
informacji o tym projekcie. Wiem tylko, iż płyta "Silent Accuser"
poświęcona jest wszelakim masakrom, zagładom ludzkości,
ludobójstwo i tym podobnym "miłym" sprawom. Zaczyna się dość ostro
– od agresywnych dźwięków death industrialnych z całą dawką
wrzasków, lecz później jest już nieco bardziej spokojniej, o wiele
bardziej mrocznie i tajemniczo. Muzyka przekształca się w bardzo
niepokojące, dronowe odgłosy, które z każdą sekundą piętrzą się i
wwiercają w głowę odbiorcy wywołując poczucie grozy i lęku. W tle
mamy jakieś dziwne jęki, syreny alarmowe i uderzenia blachy o
metal, co tylko dopełnia klimatu. Dalej jest jeszcze bardziej
ponuro i złowieszczo – krzyki przeplatane z chórami, cała masa
zgrzytów i tym podobnych industrialnych łomotów, które wierzcie
mi, wytwarzają świetny "ciemny" klimat. Z kolei dalsza część "Silent
Accuser" to przejście jakby w militarne sfery – rytmiczne,
marszowe kotły wybijające rytm, na którym to zastosowane zostały
sample z przemówieniami pewnego znanego niemieckiego
(beznadziejnego notabene) malarza pokojowego z pedalskim wąsikiem
i grzywką… Przyznam, że nie rozumiem tego posunięcia, gdyż cały
mroczny klimat z pierwszej części tego krążka całkowicie zatracił
swój charakter. Całość brzmi tak, jakbyśmy mieli do czynienia z
dwoma różnymi wykonawcami, co przynajmniej dla mnie jest sporym
minusem tego wydawnictwa. Takie połączenie "Awaken" NORDVARGR’a
do "Sturmgeweiht" TURBUND STURMWERK.
Końcówka "Silent Accuser" to z kolei ponowne przejście do klimatu
z początku – a więc znowu bardzo mroczne i ponure dźwięki. Odnoszę
wrażenie, że twórca MOST OF THE TSCITURN jeszcze sam nie do końca
wie, jaką drogą chce podążać, gdyż taki rozrzut stylistyczny nie
zdarza się często. Przed twórcą zatem jeszcze sporo pracy, ale i
tak warto sięgnąć po ten materiał chociażby dla ciekawości. Mnie
jakoś ten album nie porwał, ale z drugiej strony nie jest to też
beznadziejny glut. |
|