| |
"Flowery Dreams" jest
najświeższym wydawnictwem sygnowanym przez pomorski label War Office
Propaganda fińskiego jednoosobowego projektu LINGUA FUNGI. Przyznam, że
dość długo zabierałem się za recenzje tej płyty, pomimo że "męczę" ten
krążek już ładnych parę dni to ciągle nie może on jakoś do mnie trafić.
Muzycznie bowiem mamy tu do czynienia z bardzo łagodnymi i
melancholijnymi dźwiękami, które delikatnie płyną wywołując bynajmniej u
mnie lekką senność. Co warte podkreślenia twórca LINGUA FUNGI na swoim
materiale wykorzystał w dużej mierze całą masę żywych instrumentów,
począwszy od gitary, basu, fletu na mandolinie i elementach perkusyjnych
kończąc. Wszystkie te instrumenty są dopasowane do siebie w taki sposób,
aby przenieść dusze słuchaczy w jakże śnieżny i lodowaty klimat fińskich
krajobrazów, gdzie dominuje smutek i samotność. Obok żywego
instrumentarium "Flowery Dreams" dopełniają różne nałożone na siebie
ambientowe plamy dźwiękowe, wśród których można znaleźć odgłosy wiatru,
krople deszczu i tym podobne elementy. Całość momentami mi osobiście
przywołuje na myśl dokonania chociażby NORTHAUNT - podobny mroźny
klimat. Muzyka LINGUA FUNGI idealnie nadaje sie do słuchania w ponury,
zimowy wieczór, gdyż płyta znakomicie oddaje klimat panujący za oknem.
Co prawda nie jest to żadna odkrywcza płyta, ale mimo wszystko warto jej
posłuchać. Jeśli lubicie czasami się rozmarzyć i zakosztować bardziej
duchowych i melancholijnych doznań to spokojnie możecie sięgnąć po to
wydawnictwo. Mnie osobiście ta płyta nie rzuciła jakoś szczególnie na
kolana, ale mimo wszystko jest warta uwagi. Dodam jeszcze, że do
pierwszych 222 egzemplarzy dołączony został dodatkowy dysk CDR z 25.
minutami muzyki. |
|