<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 LETALIN

title :

 "La Sepoltura Delle Farfalle"

format :

 CD 2006

label :

 Ark Records

 contact :

 www.arkrecords.net

     
     
 

Nie musieliśmy czekać długo, a światło dzienne ujrzało kolejne wydawnictwo sygnowane przez włoski label Ark Records. Rosanna - szefowa tego labelu radzi sobie coraz śmielej i kto wie, może niebawem będzie się wymieniać nazwę tego labelu jednym tchem obok innych, cenionych włoskich firm.
Tym razem Ark Records uraczył nas debiutanckim albumem grupy LETALIN. Nazwa projektu pochodzi od nazwiska radzieckiego artysty awangardowego Vladimira Tatlina, a ów zespół istniejący już od 8 lat ma na swoim koncie jak na razie pięć materiałów demo wydanych własnym sumptem. To tyle suchych faktów biograficznych, pora zatem przejść do przedstawienia muzyki tworzonej przez ten męski tercet.
Na dobrą sprawę album ten nieco różni się od wcześniejszych wydawnictw Ark Records. "La Sepoltura Delle Farfalle" zaczyna się nawet całkiem nieźle - melodyjnym i nieco melancholijnym utworem "Carcasse" z gitarą elektryczną, klawiszami i ciekawym męskim wokalem. Dalej jednak jest już nieco inaczej i bardziej eksperymentalnie. Do głosu w znacznie większym stopniu dochodzi gitara elektryczna, automat perkusyjny oraz wszelakie samplowane trzaski, zgrzyty i innego rodzaju "przeszkadzajki", które uzupełnione zostają o męski wokal wygłaszający jakieś dziwne teksty a momentami nawet wrzaski w języku włoskim. Praktycznie nie ma większej, uporządkowanej melodii - sporo tu pokręconych i eksperymentalnych dźwięków, które połączone w całość dają nam istny pokręcony kolaż. Chwilami szkieletem utworów są riffy gitary elektrycznej - jak chociażby w kawałku "Taiwan", gdzie to gitara uzupełniona jest o perkusję i męski głos, w wyniku czego utworowi bliżej do post-rockowych i awangardowych klimatów.
Ogólnie mówiąc całość jest bardzo zróżnicowana i stworzona jakby w pewnej dozie spontaniczności, przez co bardzo trudno "zaszufladkować" jakoś konkretnie muzykę LETALIN. Chwilami to takie połączenie knajpianego klimatu NOVY SVET, z elementami AIN SOPH na rockowych i jazzowych naleciałościach skończywszy. Oczywiście jest to stwierdzenie w dość dużym uproszczeniu, gdyż muzyka z każdym utworem zmienia się i podąża w innym kierunku, czego najlepszym dowodem jest szósty w kolejkności "Falene" - utwór wypełniony elektroniką i eksperymentalizmem.
Z pewnością "Le Sepoltura..." jest albumem interesującym i nieprzewidywalnym zarazem. Jest to zarazem pierwsze wydawnictwo Ark Records z taką muzą, gdyż poprzednie pozycje utrzymane były w zupełnie innym klimacie. LETALIN jest na pewno grupą godną uwagi, ale polecam ten krążek tylko ludziom w pełni "otwartogłowym" na muzykę zdecydowanie inną od tej, jaką zapychają nas ogólnie powszechne media.

 
     
     
     
  note :  7 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007