<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 KROTHOR

title :

 "Czerń"

format :

 CDR 2006

label :

 No Angels Prod.

 contact :

 www.no.angels.prv.pl

     
     
 

Po prawie rocznym okresie milczenia mamy możliwość trzymania przed sobą kolejne, nowe wydawnictwo naszego krajowego labelu No Angels Prod. Tym razem jednak płyta została wydana w kolaboracji z Beast Of Prey, co niewątpliwie jest bardzo dobrym pomysłem na promowanie młodych, obiecujących twórców. Takim też projektem jest opisywany właśnie KROTHOR - projekt za którym ukrywa się człowiek o tajemniczej ksywce Keldon Krothor. Niestety nie mam nawet najmniejszych informacji o tym projekcie, ale podejrzewam, iż "Czerń" jest debiutanckim materiałem KROTHOR i mimo wszystko chwilami nawet całkiem interesującym.
Co prawda nie wiem, czy twórca jest nawróconym na elektronikę black metalowcem, jakich ostatnio coraz więcej, ale to, co stworzył Krothor na swoim debiucie jest momentami nawet godne uwagi. Muzycznie rzecz jasna mamy tu demoniczny i mroczny dark ambient zabarwiony sporą dawką symfoniki i instrumentów klawiszowych oraz z dodatkiem męskiego wokalu w ojczystym języku. Całość muzyki jest stosunkowo rytmiczna i melodyjna - sporo tu klawiszowych motywów, które w połączeniu z wszelakimi szeptami, głosami i krzykami całkiem nieźle współgrają ze sobą wprawiając tym samym słuchacza w nieco grobowy, posępny i mroczny nastrój. Oczywiście, aby nie było za pięknie, "Czerń" nie jest niestety żadną rewelacją ani wyłomem w gatunku - wiele podobnych płyt dane mi było słyszeć w życiu i równie dobrze krążek ten mógłby ukazać się pod koniec lat 90-tych. Osobiście mnie to niczym szczególnym nie powaliło, płyta jest poprawna, rytmiczna i posiada swój charakter, ale brakuje mi tego czegoś, co zatrzymało by mnie na dłużej przy tym krążku. Abyśmy nie zrozumieli się źle - nie jest to absolutnie materiał słaby, ale niczym nadzwyczajnym się też nie wybija. Ot po prostu kolejna, mroczna, klawiszowa i diabelska dark ambientowa płyta. Jeśli lubicie klimaty wczesnego INFAMISA, to podejrzewam, że "Czerń" trafi do Was bez przeszkód. Dla mnie jednak jest to przeciętniactwo - ani dobre, ani złe, po prostu przeciętniactwo.

 
     
     
     
  note :  6,5 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007