| |
Na węgierskiej ziemi powstał nowy
militarny projekt o nazwie KRIEGSFALL-U. Do tej pory nie było za bardzo
słychać o wielu "pancernych" projektach z tego kraju, tym bardziej zatem
cieszy, że u naszych bratanków również zaczęło się coś dziać, jeśli
chodzi o scenę militarną. Wytwórnia reklamuje ten krążek "sacral
post-industrial" w stylu TURBUND STURMWERK, WAPPENBUND, LES JOYAUX DE LA
PRINCESSE, SOPHIA, czy nawet wczesnego DER BLUTHARSCH (ja bym jeszcze
dorzucił KARJALAN SISSIT) i na dobrą sprawę mógłbym w tym momencie
zakończyć tę recenzje, gdyż każdy zainteresowany doskonale wie, co
prezentują wymienione wyżej projekty. Parę słów więcej należy jednak
wspomnieć o tym krążku. Przyznam, że słucha mi się go całkiem dobrze,
muzyka jest pełna ekspresji i specyficznego dla tego typu grania
klimatu, który z każdą sekundą nabiera większej mocy. Pełno na "Kriegsfall-U"
grzmiących, militarnych kotłów i werbli, które dopełniane są poprzez
wygłaszane w języku węgierskim wojenne komunikaty. Momentami do naszych
uszu dochodzą sample z pieśniami patriotycznymi, co wprowadza w jeszcze
większy nastrój. Na dobrą sprawę wszystkie te elementy są doskonale
znane z innych krążków spod znaku militarnego industriualu i
trudno o jakieś zaskoczenie, ale mimo wszystko "Kriegsfall-U" jest
albumem, który z pewnością trafi do wszystkich tych, którzy lubią
zasłuchiwać się w wojenne hymny. Jeśli do tego dodam, iż płytka została
wydana w bardzo miłym dla oka digipacku z dołączonym plakatem formatu
A-3, to tym bardziej powinno to zachęcić do zakupienia tego krążka. |
|