| |
I oto mamy kolejny
split projektów z pogranicza noise i ambient, wydany we francuskim
noisowym labelu Cnccr. Zarówno izraelski KREUZER jak i francuski
CONCRETE CREEPS FILTH
mocno się przyłożyły do tego splitu. Osiem utworów po równo
dla każdego, ale czy cztery
utwory są wystarczające dla zaprezentowania dość trudnej muzyki w
odbiorze?
Poziom prezentowany przez pierwszego z nich to nienaganny noise,
rytmicznie wbijający w fotel skondensowany ładunek hałasu,
brutalności oraz melodii ze starych vinylii perfekcyjnie
zmontowane w utwory. Odbiorca nie doświadczy nudy, jeden za drugim
utwór przybliża do fabrycznych molochów, w których co dnia pracują
ludzkie mrówki, rytm wybijany przez młoty i szlify napędzają w
zawrotny sposób do działania. Lecz przy ostatnim utworze machina
zwana REUZER zwalnia, by za pomocą rytualnych, spowolnionych
uderzeń oraz szeptanych słów dać odpocząć po industrialnym walcu.
CONCRERE CREPES FILTR to przykład starej szkoły - połamanej szkoły
noise, odhumanizowane brudne dźwięki, które miażdżą słuchacza,
wszystko to urozmaicone stukotami, metalicznymi trzaskami,
przerywane urwanymi słowami kobiecego głosu. Momentami muzyka
CONCRERE CREPES FILTR mknie niczym lokomotywa niszcząc wszystko co
napotka, a następnie przekształca się w sale tortur, w której
powolutku zadaje się soniczny ból. Jedynym minusem dla mnie jest
trzeci utwór, gdzie zbyt chaotycznie wszystko się dzieje,
kakofonia nie nadająca się do słuchania, na szczęście trwa to
około dwóch minut by przekształcić się w coś na kształt breakcoru
/ idm-u. Ostatni utwór to miód dla moich uszu, elementy dub-u,
mocne tribalowe, hipnotyczne. Przykre że mało kto nagrywa takie
(tu posłużę się częścią tytułu tegoż utworu) InDUBstrialowe
utwory.
Ogólnie polecam każdemu ten split, ja nie
mogę się oderwać od niego. Bardzo odważne i ciekawe podejście do
antymuzyki.
Udane eksperymenty z brzmieniem i
bardzo dobrze wyważone proporcje gatunkowe. |
|