| |
Krążek „Dead
Cities Lights” jest debiutanckim wydawnictwem nowo powstałego labelu z
Rosji - Eternal Pride Productions. KARNA jest dwuosobowym, rosyjskim
projektem poruszającym się w stylistyce zimnego i mrocznego dark
ambientu. Na krążek „Dead Cities Lights” składają się dwa materiały: „Angelland:
Strange Eyes Of The Abyss” pochodzący z 1999 roku, oraz materiał „Awakening”
z 2004 roku. Tyle suchych faktów. Jeśli chodzi o zawartość muzyczną, to
pięć kompozycji pochodzących z „Angelland…” niestety nie niesie za sobą
ciekawych i wciągających motywów. Żenujące jest dla mnie połączenie
klawiszowych, ambientowych dźwięków z black metalowymi wstawkami. Utwór
„Psychic Disease” jest po prostu żałosny i bez większych problemów
mógłby się równie dobrze znaleźć na jakiejś garażowej black metalowej
demówce, z bzyczącymi gitarami i wrzaskami. Jako że mam uczulenie na
punkcie łączenia ambientów z black metalem, materiał jest jak dla mnie
skreślony. Skrzeczenie wokalisty (pana o ksywce Kruxx) doprowadziło mnie
tylko i wyłącznie do irytacji. Gniot i jeszcze raz gniot, absolutnie nie
da się tego słuchać, no chyba że ktoś cierpi na bezsenność. Drugim
materiałem na „Dead…” są dwa utwory z 2004 roku – „Awakening”. No i tu
już jest nieco lepiej. Kompozycje są pozbawione black metalowych
naleciałości, mamy tylko mroczne pejzaże, wypełnione dronami i niskimi
częstotliwościami. Słucha się tego nieco lepiej, lecz trzeba zaznaczyć,
że z żadną rewelacją nie mamy do czynienia. Muzyka jest wtórna i
pozbawiona oryginalności. Znajdziemy tu elementy żywcem ściągnięte na
przykład z płyt HERBST 9, ASMOROD lub INADE. Zdecydowany brak własnej
koncepcji i inicjatywy. Fanom VINTERRIKET pewnie się spodoba ten
materiał, ale ja ze swojej strony szczerze odradzam ten krążek. Po
prostu nuda nieporównywalna z wykładem na najgorszej polskiej uczelni.
Po wysłuchaniu tego badziewia mam ciśnienie 50/90 i jeżeli będę
otrzymywał więcej takich płyt, to zabraknie mi sił aby utrzymać w ręku
puszkę z piwem… |
|