| |
Ha, wreszcie jest!!!
To kocham, ubóstwiam, przy tym dostaje orgazmu!!! Długiego wstępu
nie będzie, gdyż chyba nie ma wśród wielbicieli ostrej militarno –
industrialnej jazdy nikogo, kto nie słyszałby o tym projekcie.
KARJALAN SISSIT, bo o nim mowa swoimi poprzednimi albumami
zdecydowanie udowodnił, kto jest numerem jeden jeśli chodzi o
bombastyczne, pełne mocy i patosu granie w Europie. Nie ukrywam,
że poprzedni krążek "Karjalasta Kajahtaa" wbił mnie niemiłosiernie
w ziemie i zmiażdżył niczym walec drogowy, tak więc z wypiekami na
twarzy i zaciśniętymi dłońmi czekałem na nowy album Markusa
Personena o jakże prostym i doskonale rozumianym tytule "Tanssit
on Loppu Nyt";))
No i co my tu mamy? Ano tylko nieco ponad 30 minut muzy, co jak
dla mnie jest zdecydowanie za mało, no ale to, co zawarte jest na
tym krążku urywa łby, łamie kości i wgniata w ziemie. Już pierwszy
kawałek o jakże miłym tytule "Taa on Katastrofi, Saatana" jest jak
cios prosto w zęby. Początek spokojny, nieco tajemniczy i pełen
narastającego napięcia, a później: AAAARGHHHH!!!! MIAZGA!!!
Oszałamiające werble, non stop dudniące blachy i kotły i przede
wszystkim wokal Markusa, a raczej wrzaski niczym z płyt Mayhem:
TAA ON KATASTROFI SAATANA!!! Krótko mówiąc nie ma zmiłuj. Dalej
trochę bardziej spokojnie i podniośle z nieco wagnerowskim
klimatem, do czego przyzwyczaił nas już ten projekt. Gdzie
niegdzie jakieś sample z przemówieniami – oczywiście w języku
fińskim, trochę patosu, symfoniki oraz złości i nienawiści, która
aż się wylewa z muzyki Markusa. Po kilku spokojniejszych minutach
znów swoisty strzał w ryj i ponownie ostra jazda… Trochę sampli i
znów militarno – industrialne łomoty połączone z jakże energicznym
wokalem Markusa, który ani na moment nie ma zamiaru zwolnić. W
porównaniu do poprzednich krążków mniej tu starych, fińskich
pieśni (mamy tylko jedną za zakończenie), które nierozerwalnie
były związane z muzyka KARJALAN SISSIT. Cóż, to nie jest jakieś
smutne pitolenie, lecz prawdziwa ostra i bezkompromisowa jazda!
Sam Markus określił, iż ta płyta to jego osobista wojna przeciwko
wszystkiemu czego sam nienawidzi i to moi mili słychać od samego
początku. Szkoda, że nie ma możliwości zapoznać się z tekstami,
ale jak sam wydawca pisze, utrzymane są one w alkoholowej
konwencji anty-socjalizmu i nienawiści. Tak się zastanawiam, czy
wypada coś jeszcze dodać w tym momencie o tym krążku? Może tylko
tyle, iż "Tanssit On Loppu Nyt" to znakomity, porywający i jeden z
najbardziej nienawistnych albumów jakie ukazały się w zeszłym
roku. Wszyscy wielbiciele muzy spod znaku martial / industrial po
prostu muszą się zaopatrzyć w ten krążek i to jak najszybciej!
W
październiku minionego roku miałem okazję widzieć KARJALAN SISSIT
na żywo w Poznaniu i uwierzcie mi, że koncerty tej grupy to istna
rzeź a ponadto energii i mocy mogło by się uczyć od Markusa bardzo
wiele cieniutkich metalowych kapelek!! Hail Markus!!! Hail Suomi!!!
Hail KARJALAN SISSIT!!!! |
|