| |
"Death
Files" jest drugim albumem tego niemieckiego, dwu osobowego
projektu. Składa się on z 10 utworów, w tym 2 remixów a całość
trwa nieco ponad 57 min.
Muzyka z jaką mamy do czynienia to death industrial połączony z
elementami dark ambientu. Początkowo dość sceptycznie podchodziłem
do tego materiału, całość niemiłosiernie się dłużyła i co za tym
idzie nużyła. Jednak w miarę dalszych przesłuchań musze stwierdzić
iż wciąga. Utwory co prawda w pewnych momentach są zbyt bardzo
monotonne i długie, jednakże słucha się tego dobrze. Mamy tu cała
masę nakładających się na siebie zgrzytów i trzasków, brzęczeń,
pisków i przesterowanych dźwięków jak na death industrial
przystało, połączonych z klawiszowymi podkładami budującymi
mroczny klimat. Wszystko jest stonowane i "spokojne" (nie wiem czy
jest to dość dobre słowo) i nie robi tak wielkiego spustoszenia
mózgu i dewastacji narządów słuchowych z czym mamy do czynienia
podczas przesłuchiwania podobnych stylistycznie projektów. Na
uwagę zasługuje utwór piąty - "Dungeoned", z wyśmienitym rytmem i
efektem klawiszowym - mój faworyt na tej płycie. Dwa ostatnie
utwory są remixami utworów 5 oraz 7. Zostały wzbogacone o bardziej
przesterowane brzmienie oraz wokalizy w stylistyce power
electronics, w końcowym efekcie wyszło to średnio - zdecydowanie
wole oryginalne wersje.
Podsumowując mogę stwierdzić iż "Death Files" jest płytą dobrą,
która w miarę dalszego wsłuchiwania się wciąga, jednak zbytnio nie
porywa. Mogę ją polecić miłośnikom klimatów serwowanych przez CMI
oraz wszystkim zagorzałym zwolennikom zgrzytów, trzasków i
przesterowanych dźwięków o stonowanym charakterze. |
|