| |
Pomimo tego, iż projekt
KALEKA obecny już jest na scenie kilka lat, to jednak niestety wciąż
mało osób zna i słyszało twórczość Poznaniaków. Tym bardziej jest to
przykre, gdyż muzę jaką proponuje KALEKA jest wręcz fenomenalna i jak
najbardziej godna polecenia.
Nie tak dawno nakładem naszego rodzimego Simple Logic ukazał się
najnowszy materiał KALEKI - "Trujnik". Niestety warstwa graficzna jak i
sposób wydania tej płyty jest krótko mówiąc beznadziejny i żenujący -
tak samo jak promocja tej płyty... No ale, zostawmy to i zajmijmy się
esencją krążka czyli muzyką zawartą na "Trujniku". Co prawda dostajemy
to raptem tylko cztery kawałki o łącznym czasie nieco ponad 30 minut, co
jak dla mnie jest nieco za mało, ale i tak to, co dociera z głośników
jest krótko mówiąc znakomite. Niewtajemniczonym zaznaczę, że mamy tu do
czynienia z hałaśliwymi i dla wielu pewnie niestrawnymi noise'owymi
dźwiękami, ale jak dla mnie płyta ta jest po prostu rewelacyjna mimo, że
nie jestem jakimś wielkim fanem ostrych, harshowych klimatów. Muzyka
KALEKI w głównej mierze oparta jest na przetwarzaniu fal radiowych w
wyniku czego do naszych uszu dochodzą wszelkiej maści zgrzyty, burczenia
i tym podobne hałasy. Trzeba jednak zaznaczyć, iż wszystko jest tu
zrobione z głową i posiada ręce i nogi. Nie mamy tu pozbawionych ładu i
składu pustych hałasów jak ma to miejsce w niektórych projektach. Jak
dla mnie jest to póki co najlepsza tego typu płyta jaka ukazała się w
tym roku i jedna z ciekawszych jakie dane mi było słyszeć w bardzo
długim czasie. Na zakończenie dostajemy także jeden kawałek z występu na
żywo na zeszłorocznej edycji MASCHINENgeSCHREI i również ten kawałek
powala mnie na kolana. Momentami jest nawet całkiem rytmicznie, co z
pewnością także jest zaletą tego materiału.
Potwierdzę zatem raz jeszcze, że w obecnej chwili KALEKA jest jak dla
mnie najlepszym polskim projektem z gatunku hałaśliwego grania i życzył
bym sobie tylko, aby muzyka tej grupy trafiła do jak największego grona
bo naprawdę warto!! Polecam!!! |
|