| |
JEHANN CORVUS tworzy
w duchu tradycyjnego neo folku. Płyta "Cantigues pour une
chrysalide" to zestaw akustycznych utworów. Forma, jak i zestaw
instrumentów są dosyć skromne - głównie są to gitara, pianino,
skrzypce i alt. Jeśli chodzi o kompozycje, to w zasadzie wypada to
całkiem nieźle. Najsłabszym punktem płyty jest dla mnie wokal.
Strasznie mnie drażni zbyt emocjonalne akcentowanie niektórych
wyrazów, pewna teatralność, co dla mnie staje się momentami
nieznośne. Wszystkie utwory śpiewane są w języku francuskim.
Osobiście nie lubię męskich wokali w tym języku, a ta płyta nie
zmieniła moich odczuć. Pojawienie się damskiego głosu w dwóch
utworach niestety tylko pogorszyło sprawę. JEHANN określa swoją
muzykę jako folk mistyczny. Próbowałam odnaleźć tą mistykę w
tekstach i dźwiękach, ale wypadło słabo.
Generalnie, nie jest to zła płyta, ale brakuje w niej czegoś, co
sprawiłoby, że pozostałaby w pamięci na dłużej. Najmocniejszym
kawałkiem na krążku jest tytułowa pieśń "Des sombres flots du
temps". Potem momentami jest gorzej, momentami lepiej.
Płyta przyjemna, ale niewyróżniająca się. |
|