<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 INDUSTRIAL IMPLANT

title :

 "E sia vera conoscenza del Reale"

format :

 CDR 2007

label :

 Spatter

 contact :

 www.spatter.tk

     
     
 

Co by wiele nie mówić Włosi jakoś w industrialu nie rządzą i poza kilkoma wyjątkami niezbyt łatwo wymienić bez głębszego zastanowienia dobre industrialne projekty pochodzące z kraju pizzy i makaronu. INDUSTRIAL IMPLANT też się z pewnością do tej grupy nie zalicza, jednak jak na debiut wyszło naprawdę całkiem przyzwoicie że uprzedzę nieco fakty.
Projekt INDUSTRIAL IMPLANT tworzą panowie Joseph Nunziante i Lino Carillo, a dodatkowo w jednym utworze na "E sia vera..." ów duet wspomógł także nie kto inny jak Kenji Siratori partycypujący już chyba z setką różnych projektów. Debiutancji materiał Włochów, to jak już po samej nazwie można wywnioskować potężny, mechaniczny industrial z całą masą rytmicznych łomotów, zgrzytów i innych fabrycznych odgłosów, które t zostały także doprawione gdzie niegdzie o nieco bardziej delikatne, dark ambientowe tła czy nawet hałaśliwe, lekko słyszalne trzaski. Minusem grubym, który naprawdę drażni jest po pierwsze jakość dźwięku - wszystko brzmi bowiem dość płasko i słabo, a po drugie fakt, iż w trakcie poszczególnych kompozycji wyraźnie słyszalne są pourywane dźwięki, tak jakby składając materiał w jedną całość ktoś nie za bardzo się przyłożył lub robił to w bardzo amatorskich warunkach. Pomimo jednak tych niedociągnięć "E sia vera..." to całkiem przyzwoity materiał, który może przypaść do gustu wielbicielom rytmicznego, nieco wręcz klaustrofobicznego industrialu. Momentami INDUSTRIAL IMPLANT dość mocno przypomina mi dokonania chociażby naszego DESOLATION ZONE, gdyż dźwięki to chwilami nawet bardzo podobne. Wszystkie 10 utworów na tym krążku mimo, że zbytnio nie powalają, to chwilami naprawdę wprawiły mnie w zaciekawienie. Poza tym, w niektórych kawałkach znajdziemy także mroczny, niski, męski wokal, który na tle rytmicznych, potężnych dźwięków całkiem nieźle wypada. Utwory takie, jak np. "Chapter III", "Chapter VII" czy "Chapter VIII" to kawał naprawdę solidnego mechanicznego industrialu, więc kto wie może jeszcze coś wyjdzie z tego projektu w przyszłości. Ja osobiście trzymam kciuki, bo widać, że potencjał w chłopakach drzemie. Na zakończenie dodam jeszcze, że płytka została wydana w pudełku DVD w limitowanej edycji 100 egzemplarzy.

 
     
     
     
  note :  7 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007