| |
"White" to drugie wydawnictwo
tego mieszkającego w Izraelu artysty z jakim dane mi było się
zapoznać. Poprzedni album wydany przez The Eastern Front niczym
szczególnym mnie nie zachwycił, ale mimo wszystko byłem ciekaw, co
też tym razem zaserwował nam Igor - człowiek legenda w zasadzie na
izraelskiej scenie.
Co trzeba oddać, artysta ów to prawdziwe jednoosobowe
instrumentarium. Autor muzyki cały album stworzył samemu używając
do tego gitary basowej, fletu, klawiszy, elektroniki, sampli z
odgłosami ptaków i całej masy innych "instrumentów". Od
razu trzaba zaznaczyć, że "White" jest
albumem, który nie każdy przyswoi. Muzyka jest kolażem
eksperymentalnej elektroniki, minimalizmu, a nawet
post-industrialu. Każdy utwór to przeniesienie odbiorcy w inny. tajemniczy
i zarazem nieco "pokręcony" świat. Eksperymentalne, lekko płynące
dźwięki przyozdobione tu i ówdzie o sample padającego deszczu czy
śpiewu ptaków z dodatkiem przewijających się jakiś dziwnych głosów
robią całkiem niezłe wrażenie, ale aby przyswoić sobie "White"
trzeba naprawdę mieć otwarte podejście do eksperymentalnych
dźwięków.
Co prawda przez dłuższy czas "White"
jakoś nie mógł do mnie trafić, męczyła mnie ta płyta i irytowała.
Nie wiem, może nie wpadłem w odpowiedni nastrój, a może całość
była zbyt trudna jak dla mnie... Dopiero chyba za siódmym czy
ósmym przesłuchaniem odkryłem nowy wymiar muzyki, którą serwuje
IGOR KRUTOGOLOV. Ot po prostu trzeba dać tej płycie szansę.
Polecam wszystkim otwartogłowym i tym, którzą lubią zasłuchiwać
się czasem w sielankowe, nieco minimalistyczne i eksperymentalne
dźwięki. Ciekawa pozycja z pewnością godna uwagi. |
|