| |
"L'occodente" to porcja czterech
nowych utworów włoskiej formacji IANVA.
Charakterystyczne, przebojowe, wręcz popowe utwory grupy mają w
sobie coś, co sprawia, że chce się do tej muzyki wciąż wracać na
nowo. Być może to ta specyficzna energia i witalność, która
przyciąga mnie do projektów pochodzących z Włoch, takich jak
chociażby AIN SOPH czy ROSE ROVINE E AMANTI.
Minęło jednak sporo czasu zanim przekonałam się do twórczości
IANVY. Początkowo czar jaki wytwarzała ich muzyka znikał w
momencie w którym pojawiał się wokal. "L'occidente" słucha się
jednak z wielką przyjemnością i nawet wokal nie drażni, a wręcz
staje się ujmujący.
Przenosimy się zatem do nadmorskiej kawiarni i wsłuchujemy w
nostalgiczne opowieści o odważnych , pełnych zapału żeglarzach,
rzymskim katolicyzmie, tradycji, krwawych bitwach.
Popijamy kieliszek czerwonego wina, czujemy na twarzy powiew
ciepłego wiatru. Łatwo się zapomnieć. Łatwo dać się uwieść Ianvie.
Niesamowita melodyjność, dźwięki trąbki, skrzypiec, echa tanga
(najlepszy utwór na płycie "Santa Luce dei Macelli" z kobiecym
wokalem) sprawiają, że naprawdę trudno usiedzieć w miejscu. Aż
chciałoby się, by płyta trwała dłużej... |
|