| |
Być może ktos z Was kojarzy płytę "Withering
Hopes" projektu SERPENTORIA. Tu mimo, iż nazwa jest nieco inna
mamy do czynienia z tym samym artystą lecz jedynie o zmienionej
nazwie. Jak notka wydawnicza mówi, album "opowiada historię
żeńskiego satyra kuszącego mężczyzn wprost w objęcia śmierci z
lekką pomocą absyntu" - tyle gwoli formalności.
Prawde mówiąc poprzedni album pana Serpentora nie za bardzo
przypadł mi do gustu, mimo, iż niektórzy byli mile zaskoczeni ów
albumem. "Onoskelis" jest na dobrą sprawę kontynuacją drogi
obranej na "Whitering Hopes" i co warte podkreślenia kontynuacją
lepszą i bardziej dopracowaną. Wszystkie kompozycje oparte są
praktycznie na tej samej strukturze - na mrocznych, czasem
bardziej dronowych dark ambientowych tłach z całą ilością
tajemniczych szumów i pulsacji oraz klawiszowych. elektronicznych
delikatnych melodii na pierwszym planie. Jak zatem można
wywnioskować niby nic odkrywczego i powalającego, ale mimo
wszystko album swój klimat posiada i co ważne nie odrzuca
infantylnością co niestety dość często się zdarza. Co prawda do
rewelacji jeszcze daleko, gdyż chociażby samo brzmienie i jakość
dźwięku mogłaby być lepsza, a i da się wyczuć lekki brak na
przykład wokali, to pomimo tego "Onoskelis" potrafi zaciekawić
słuchacza. Utwory pokroju "Labyrinths of Zin" oparte na mrocznych,
dark ambientowych motywach oraz z wysamplowanymi głosami w tle
momentami przypominającymi dokonania MELEK-THA całkiem nieźle
wpadają w ucho i zdecydowanie bardziej przypadają mi do gustu od
keyboardowych, elektronicznych fragmentów. Chwilami także muzyka
przywiodła mi na myśl niektóre dokonania Pomorzan z BISCLAVERET,
ale może to być tylko moja opinia.
Konkludując, "Onoskelis" to godny uwagi dark ambientowy album
momentami utrzymany na naprawdę przyzwoitym poziomie, więc wszyscy
miłośnicy tego bardziej "klawiszowego" i melodyjnego dark ambientu
mogą śmiało ściągnąć sobie ten album z sieci, gdyż jest on
oficjalnie dostępny w formacie mp3 na stronie netlabelu Insomnya
Records. |
|