| |
Powiem wprost: jeśli ktoś
włączyłby mi tę płytę w ciemno i spytał co to za projekt, to na
90% nazwa [haven] na pewno by z moich ust nie padła. Cóż, "The
Last Breath..." a w szczególności "Naos" dość mocno ukierunkowały
styl tego projektu, a tu proszę - niespodzianka! Oczywiście nie
mówię, że "[A2982]" jest wielkim wyłomem i zwrotem o 180 stopni w
twórczości [haven], ale podejrzewam, że podobnie jak mnie ta płyta
kilka osób zdziwi.
Nie będę przypieprzał się już do okładki (mimo, że dalej nie wiem
o co w tym "dziele" chodzi) więc parę słów na temat samej muzyki.
Trzecia płyta Marcina mimo, że dość różni sie od swych
poprzedniczek to moim skromnym zdaniem jest najlepsza w
dyskografii tego projektu. Marcin na "[A2982]" zrezygnował z tak
charakterystycznych orientalnych motywów na rzecz bardziej
elektronicznego, momentami kosmicznego grania. Dziesięć, co warte
zaznaczenia bardzo dobrych kompozycji, oscyluje w klimacie
mrocznego, ale jakże wciągającego połączenia dark ambientu /
industrialu i muzyki elektronicznej. Chwilami dość mocno można
zauważyć podobieństwo do BAD SECTORA z "Kosmodrom" czy "Reset /
Rebis Periferiche" czy nawet do ostatniej płyty JOB KARMY. Mimo
wszystko jednak, nie mamy tu do czynienia ze ślepym odwzorowaniem
elementów wyżej wymienionych projektów i cała płyta posiada
niewątpliwie swój styl i charakter. Delikatne klawiszowe melodie,
elektroniczne pulsacje, a nawet pojawiający się lekki beat to
znaki rozpoznawcze "[A2982]". Do tego wplecione tu i ówdzie sample
z głosem dzieci i innymi przemówieniami sprawiają, że krążka
słucha sie naprawdę całkiem przyjemnie. Niewątpliwym plusem
wydawnictwa jest rytmika - praktycznie każdy utwór jest melodyjny
i wiele się tu dzieje, dzięki czemu jak wspomniałem wyżej
całości słucha się bardzo dobrze mimo że do "Naos" trudno znaleźć
podobieństwo. Zaskoczył mnie pozytywnie siódmy "[pulsar:A2982 part
II]" będący dość energetycznym, elektronicznym utworem z
wystukującym rytm beatem oraz nieco tajemniczą melodią - odważne
posunięcie, ale bardzo trafne. W zasadzie trudno jest się
przyczepić do jakiegokolwiek dźwięku i utworu - trochę mnie może
jedynie denerwuje powtarzające się w kółko "transsmision" w
kawałku "[broken]" ale mimo wszystko całość jest niezwykle spójna
i dopracowana w wyniku czego "[A2982]" jest jak do tej pory chyba
najlepszą polską płyta tego roku. Marcin niewątpliwie zrobił krok
na przód i wypada mi tylko życzyć twórcy kolejnych tak dobrych
materiałów.
Podsumowując, nową płytę [haven] polecam w ciemno wszystkim
miłośnikom mrocznej, ciekawej i elektronicznej muzy, bo naprawdę
warto. I jestem nawet w stanie wybaczyć koszmarną okładkę - popraw
się havenek w tym aspekcie!!:)))) |
|