<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 FORGOTTEN SUNRISE

title :

 "Ru:mipu:dus"

format :

 CD 2004

label :

 My Kingdom Music

 contact :

 www.mykingdommusic.net

     
     
 

FORGOTTEN SUNRISE rozpoczęło swą działalność 15 lat temu, jednak na skutek licznych przeciwności losu na pełnowymiarowy album przyszło nam czekać przeszło10 lat - do roku 2004. W tym czasie zespół przeszedł kilkukrotne zmiany składu, wypuścił liczne pomniejsze wydawnictwa a także... całkowicie zmienił styl granej przez siebie muzyki.
To, co prezentuje obecnie, jest interesującą mieszanką różnych rodzajów elektroniki.
Znajdziemy tu brzmienia industrialne, momentami swoim brudem, agresją i jadem przywodzące na myśl legendarne GGFH (Ghost zresztą jest autorem znakomitego miksu "The Doubletalker & The Sle:perspe:ker", gdzie użyczył także swego głosu), chwilami zaś kojarzące się z dokonaniami My Life with the Thrill Kill Cult. Dla opozycji pojawia się i elektronika w lżejszej odsłonie, czy to w chwytliwej, tanecznej wręcz formie jak w "Never(k)now", czy w postaci utworów zahaczających o chilloutowe brzmienia, lub w lekko melancholijnym, przypominającym niepokojącą kołysankę doskonałym "Over the Deathbringer Stars".
Zasada przeciwieństw nie dotyczy jedynie przeplatających się naprzemiennie kompozycji - chrapliwe, zbliżone do growlu wokale i przetworzone szepty skontrastowane są z czystym głosem męskim, który często daje się słyszeć unisono w parze z delikatnym kobiecym śpiewem.
Mimo rozmaitości form muzycznych i środków wyrazu otrzymujemy album spójny, udanie łączący ze sobą style i brzmienia. Chwilami taneczny, chwilami stonowany, tu i ówdzie podlany schizofrenicznym sosem. Słuchając go, mamy wrażenie, że jego składowe mieliśmy okazje już gdzieś słyszeć - ale oddzielnie, nie zaś na jednym krążku. Efekt finalny brzmi świeżo, a kilka melodii zostaje w głowie na dłużej.
Uzupełnieniem płyty jest video do "Never(k)now" - i tu twardo stoję na stanowisku, że ciekawej i sprawnie zagranej muzyce przydałaby się bardziej interesująca oprawa wizualna.

 
     
     
     
  note :  7,5 / 10   
  author :  Justyna  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007