|
Bardzo ciekawy cykl przygotował
wszystkim wielbicielom mrocznych dźwięków Stefan Knappe z Drone
Records. "Substantia Innominata" składa się z 10-io calowych
vinylowych płyt i opowiada o tym wszystkim, co nieznane,
niedomówione, niezidentyfikowane, nieprzemyślane itd.
Spoglądając ponadto na zapowiedzi projektów, które mają wziąć
odział w tym przedsięwzięciu, cykl ów zapowiada się nad wyraz
ciekawie i interesująco. Na przysłowiowy pierwszy ogień powędrował
materiał stworzony przez DANIEL MENCHE, projekt dość dobrze znany
wśród miłośników mrocznej muzy mający już na swoim koncie wiele
wszelakich wydawnictw. Tym razem mamy tu piękny 10-io calowy
brązowo - marmurowy vinyl, który raduje także oko.
Co do samej muzyki zawartej na "Radiant Blood", to jest ona
swoistym połączeniem ostrych industrialnych zgrzytów, trzasków i
burczeń z elementami dark ambientu oraz dronowymi pulsacjami.
Całość bardzo fajnie współgra ze sobą tak, że w efekcie
otrzymujemy całkiem ciekawy i interesujący materiał. Co prawda,
jako że w ostatnim czasie tego typu dźwięki bardzo często goszczą
w moim domowym odtwarzaczu, to co zaprezentował DANIEL MENCHE jak
najbardziej przypadło mi do gustu. Niby to wszystko już gdzieś
było i nie ma tu nic odkrywczego, to jednak mimo wszystko słucha
się tych 25 minut naprawdę świetnie. Drugi utwór w porównaniu do
jedynki jest nieco bardziej ułożony, spokojniejszy i rzekłbym
bardziej psychodeliczny. Na tle bowiem mrocznych, dronowych
podkładów nałożone zostały wszelakie industrialne trzaski i
zgrzyty, które z każdą mijającą minutą coraz bardziej się
zagęszczają i wprowadzają w iście diabelski klimat. "Radiant Blood"
naprawdę potrafi wciągnąć i zaciekawić słuchacza, dzięki czemu
niejednokrotnie w ostatnim czasie powracam do tego 10-io calowego
kawałka vinylu. Jak najbardziej polecam zatem dotarcie do "Radiant
Blood" i zapoznanie się z nim samemu nausznie, a podejrzewam że
nie będziecie żałować wydanych pieniędzy. |
|